Menadżer Blackburn Rovers, Sam Allardyce, jest zachwycony zwycięstwem jego pupili nad Blackpool. Jest on szczególnie zadowolony z gola Bretta Emertona.
Beniaminek niezbyt dobrze rozpoczął spotkanie na swoim stadionie, gdyż goście objęli prowadzenie po samobójczej bramce Charliego Adama. Jednak na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry do wyrównania wyniku meczu doprowadził świeżo wprowadzony Matt Phillips.

Końcówka okazała się być wyjątkowo emocjonująca. Gospodarze przeszli do ultra defensywy. Ich starania jednak na niewiele się zdały. W ostatniej chwili zwycięską bramkę zdobył Brett Emerton. Piłkarz ten zapewnił swojej drużynie trzy punkty, a z obrotu spraw bardzo zadowolony był Allardyce.
– Myślałem, że w takiej sytuacji skończy się na remisie. Nie udało nam się ich wykończyć drugą bramką, a potem oczywiście zostaliśmy zamknięci przez stale grające do przodu Blackpool, starające się odrobić stratę. To się im opłaciło, to był bardzo dobry gol. Jednak Premier League zawsze jest sprawiedliwa i jeżeli dobrze się bronisz, nie ważne jak głęboko, zawsze stworzysz wiele, wiele dziur w defensywie. I zostali zostali złapani na potężnej „pijawce” – to było fantastyczne wykończenie Bretta Emertona – wyznał Allardyce.











