Podczas zeszłotygodniowego spotkania Wisły Kraków z Jagiellonią Białystok, jedną z bramek dla przyjezdnych zdobył Aleksander Buksa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wspomniany Buksa miał w tamtym momencie zaledwie 16 lat i 220 dni, co uczyniło go najmłodszym strzelcem gola na boiskach polskiej ekstraklasy od czasów Włodzimierza Lubańskiego. Czy to początek wielkiej kariery urodzonego w Małopolsce zawodnika?
Aleksander Buksa jest jednym z lepszych piłkarzy, jakie powinien się prowadzić młodzieżowiec. Gracz Wisły Kraków wie, że miejsca w składzie nie ma za darmo i o każdy występ zawzięcie walczy. Rozumie, że w jego wieku niezwykle ważna jest ciężka praca i tylko ona może prowadzić do sukcesu.
– Nie skupiam się na tym, co może mnie czekać, lecz na tym, czego jestem w stu procentach pewny. Na pierwszym miejscu niezmiennie stawiam ciężką pracę, której muszę się oddać każdego dnia – mówił Buksa w jednej z zeszłorocznych rozmów z serwisem „Młodzieżowy Futbol”.
Młodzieżowe podboje
Piłkarz urodzony w Małopolsce ma za sobą czas spędzony w akademii krakowskiej Wisły. Otrzymał również kilka powołań do młodzieżowych reprezentacji. Spory wpływ na piłkarski postęp Aleksandra miał jego starszy brat, Adam, który pierwszy rozpoczął futbolowa drogę.
Nie jest tajemnicą, że piłkarz Wisły Kraków wzoruje się na bracie i pragnie przejść podobną drogę jak on, bo nie zapominajmy, że piłkarz Pogoni brał już udział w zgrupowaniu seniorskiej reprezentacji Polski.
Skupmy się jednak na bohaterze dzisiejszego tekstu. Aleksander Buksa pod czas swojego pobytu w akademii został nagrodzony kilkoma prestiżowymi nagrodami. Był między innymi kilkakrotnie najlepszym piłkarzem miesiąca w krakowskiej akademii, a raz nawet całego sezonu.
Ponadto, jak wspominaliśmy ma na swoim koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Jeździł na zgrupowanie większości narodowych zespołów w różnych kategoriach wiekowych.
Aleksander rekordzista
Swoimi dobrymi występami młody Aleksander Buksa przyciągnął uwagę szkoleniowca seniorskiego zespołu Wisły Kraków. Do drużyny dołączył w listopadzie ubiegłego roku i do końca czerwca rozegrał cztery spotkania na boiskach polskiej ekstraklasy.
Nowy sezon miał obfitować w kolejne szanse gry dla 16-letniego napastnika. Maciej Stolarczyk od pierwszych ligowych spotkań obdarzył Buksę zaufaniem, które miało pozwolić mu wejść na jeszcze wyższy poziom. I choć w większości przypadków jego występy ograniczały się wchodzenia z ławki, to na pierwszego gola w seniorskim zespole nie trzeba było długo czekać.











