Nadal nie milkną echa wczorajszych derby Mediolanu. Wszystko przez bramkę Adriano, która wzbudziła wiele kontrowersji. Brazylijczykowi zarzuca się, że swojego gola strzelił ręką, a wypowiedzi na ten temat podejmuje coraz więcej osób z włoskiego środowiska piłkarskiego.
Dzięki trafieniu Adriano, Inter wyszedł na prowadzenie w meczu z Milanem, a drugie trafienie dla „Nerazzuri” zaliczył Dejan Stanković.
Dla byłego zawodnika Milanu, Demetrio Albertiniego, bramka „Imperatora” była prawidłowa. Obecny wiceprezes włoskiej federacji podjął się także oceny widowiska, które nazwał wielką reklamą piłki nożnej i fantastycznym, nadzwyczajnym meczem. Włoch kontynuował swoją wypowiedź, mówiąc:

– Inter mógł wygrać trzema bramkami, ale mógł także zremisować. Obserwując mecz jako postronny kibic, a nie milanista, muszę stwierdzić, że remis byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem dla obu stron – zakończył Albertini.
Dzięki wygranej nad odwiecznym rywalem, Inter powiększył swoją przewagę nad pozostałymi rywalami, m.in. nad Milanem, który teraz traci do podopiecznych Jose Mourinho aż 11 punktów. Trudno oczekiwać, aby Adriano i spółka roztrwonili tę przewagę, wobec czego są na jak najlepszej drodze do Scudetto.











