Nowy zawodnik Barcelony, Jordi Alba, wypowiedział się na temat swego powołania na igrzyska olimpijskie. Hiszpan stwierdził, że nie jechałby do Londynu, gdyby nie był przygotowany do gry.

23-latek kilkanaście dni temu powrócił z mistrzostw Europy i już niedługo rozpocznie nowy turniej wraz z reprezentacją Hiszpanii. Obrońca tym razem pojawi się na igrzyskach olimpijskich i jak tłumaczy, jest dość wypoczęty, by w pełni bronić barw „La Roja”.
– Jestem młodym zawodnikiem, czuję się bardzo dobrze. Byłbym pierwszym, który by zrezygnował z igrzysk, gdybym nie był przygotowany – oświadczył Alba w rozmowie z dziennikiem „AS”.
– Gdybym nie czuł się dobrze, z pewnością bym nie pojechał. Już nie mogę doczekać się tego turnieju, cieszę się, że tam będę.
– Rozmawiałem z trenerem jeszcze przed mistrzostwami Europy i powiedziałem mu, że chcę pojechać na igrzyska. Wszyscy wiemy, że to również ważny turniej – zakończył Jordi Alba.











