Argentyńczyk przyznał, że piłkarze spoza Wielkiej Brytanii mają trudne życie u arbitrów z Premier League. Sergio Aguero był jednym ze strzelców bramki w sobotnim spotkaniu z Fulham na Craven Cottage, ale miał zarzuty dotyczące niesłusznie podyktowanego karnego dla gospodarzy. W podobnym tonie wypowiadał się szkoleniowiec gości Roberto Mancini.
– Staram się nie ingerować w decyzje sędziów i skupiam się na swojej grze – mówił dla Sky Sports argentyński napastnik. – Zawsze jest jednak tak, że zagraniczni piłkarze mają trudniej od tych z Wielkiej Brytanii. To przywilej dla tych, którzy urodzili się w Anglii, ale to normalne. Staramy się grać swoje, a praca sędziego polega na tym, aby doszukiwać się przewinień i nieczystych zagrań.

– Wiem, że każdy arbiter może się pomylić, ale decyzja o podarowaniu Fulham rzutu karnego nie była właściwa. Cóż, takie pomyłki się zdarzają – podsumował poziom sędziowania zrezygnowany Argentyńczyk.
Aguero powtórzył tym samym zarzuty szkoleniowca City Roberto Manciniego, według którego w ostatnich meczach sędziowie poprzez swoje pomyłki mogli faworyzować inne zespoły, a podyktowanie karnego dla Fulham było błędem. – Dla nas Craven Cottage zawsze było trudnym terenem i nie wiem dlaczego, ale szybko przegrywaliśmy 0:1. Karnego nie było, lecz sędzia podjął inną decyzję. W ostatnich meczach zobaczyliśmy wiele niezrozumiałych dla mnie decyzji arbitrów, ale nic nie możemy zrobić. Pozostaje nam robić swoje – powiedział Mancini.











