Borussia Dortmund pokonała Bayer Leverkusen w 22. kolejce Bundesligi. Zwycięstwo zapewnił gościom niezawodny Pierre-Emerick Aubameyang. Samo spotkanie nie należało do najciekawszych, jednak przez decyzję sędziego o przerwaniu meczu na pewno będzie o nim głośno na całym świecie.
Pojedynek na BayArena miał być głównym daniem 22. serii gier w Bundeslidze. W końcu naprzeciwko siebie stanęły druga i trzecia drużyna w ligowej tabeli. Co prawda w momencie rozpoczęcia meczu „Aptekarze” zajmowali czwarte miejsce, ale było to spowodowane tym, że swoje spotkanie w tej kolejce rozegrała już Hertha Berlin. Nieznacznym faworytem tego starcia była ekipa Tuchela. Borussia, która jest wiceliderem, rozsiadła się wygodnie na tej lokacie. Ma bezpieczną przewagę nad grupą pościgową i tylko kataklizm może odebrać BVB wicemistrzostwo Niemiec. Leverkusen wciąż walczy o miejsce na podium i prawdopodobnie będzie o nie walczył do samego końca. O 15.30, czyli w momencie rozpoczęcia spotkania, trzecią Herthę i dziesiąty Ingolstadt dzieliło tylko sześć punktów. Tłok w tabeli mógł dodatkowo zmotywować podopiecznych Rogera Schmidta.
Mecz miał być też pojedynkiem dwóch wybitnych snajperów – Pierre’a-Emericka Aubameyanga i Javiera Hernandeza. Gabończyk walczy o koronę króla strzelców z Robertem Lewandowskim. Zdobył 20 ligowych goli. Jeśli chodzi o wszystkie rozgrywki, w 32 występach nazbierał ich aż 30. Auba jest w Borussii niezbędny. Jego bramki są niczym tlen dla tej drużyny. W dzisiejszym spotkaniu pomagać mu mieli między innymi Mkhitaryan i debiutujący w pierwszym składzie Pulisić, o którym więcej możecie przeczytać TUTAJ.
Jego vis-a-vis – „Chicharito”, po przejściu do Bayeru w końcu przestał być rezerwowym. Meksykanin grał więcej niż w Madrycie czy Manchesterze i od razu odbiło się to na liczbie strzelanych przez niego bramek. 17 meczów i 13 goli w Bundeslidze. Jeśli chodzi o wszystkie rozgrywki, Meksykanin uzbierał 22 bramki w 29 spotkaniach. „Groszek” stał się pierwszoplanową postacią w Leverkusen. U jego boku od pierwszej minuty wystąpił były król strzelców Bundesligi – Stefan Kiessling.
Od początku spotkania nie działo się nic szczególnego. Wyświechtane określenie „mecz walki” nie było w tym przypadku żadną przesadą. Sytuacji bramkowych jak na lekarstwo, częste faule i spięcia między piłkarzami, gra prowadzona była głównie w środkowej części boiska. I tak aż do 64. minuty.
Bayer przeprowadzał jedną z nielicznych akcji pod polem karnym Borussii. Piłkarze BVB odebrali piłkę, jednak kontratak został szybko przerwany przez graczy gospodarzy. Równie szybko zawodnicy z Dortmundu rozpoczęli grę. Dwa podania i piłka była w polu karnym Bernda Leno. Tam znalazł się Aubameyang, który umieścił futbolówkę w siatce i zdobył 21. gola w Bundeslidze. Najciekawsze wydarzyło się jednak później.









