Nie milkną echa buntu piłkarzy reprezentacji Francji. Eric Abidal odmówił gry w ostatnim meczu fazy grupowej przeciwko Republice Południowej Afryki.
O Francji miało być głośno ze względu na potencjał jej zawodników, którzy bez problemu mieli wywalczyć mistrzowski tytuł. Jednak o reprezentacji „Trójkolorowych” jest głośno za sprawą buntu piłkarzy, po tym jak z kadry został wyrzucony Nicolas Anelka. Napastnik Chelsea Londyn w bardzo męskich słowach skomentował zachowanie Raymonda Domenecha, jego metody szkoleniowe i dobór zawodników na mecz.

Wielu zawodników poparło Anelkę, a część miało mieszane uczucia i nie wiedziało, co ma dalej robić. Takim zawodnikiem był Eric Abidal, który odmówił gry w ostatnim meczu fazy grupowej przeciwko Republice Południowej Afryki.
– Eric przyszedł do mojego pokoju i powiedział, że czuje się pusty i nie czuje się na siłach, by zagrać ten mecz. Powiedział mi, że nie ma głowy do gry – powiedział Domenech, tłumacząc zachowanie obrońcy Barcelony.
W meczu przeciwko gospodarzom turnieju zabrakło również kapitana zespołu, Patrice’a Evry, który pokłócił się z jednym z trenerów siłowych.










