Nikt się nie spodziewał, że na osiem kolejek przed końcem sezonu będziemy poważnie mówić o Śląsku jako kandydacie do spadku. Przecież jeszcze kilka miesięcy temu zaliczyli udaną przygodę w Lidze Konferencji i cały projekt wydawał się podążać w dobrą stronę. Niestety pomimo że Śląsk Wrocław ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową, to wciąż musi oglądać się za siebie.
W ostatnich dwóch meczach zespół prowadził nowy trener Piotr Tworek. To przed nim postawiono zadanie spokojnego utrzymania. Wygląda na to, że efekt nowej miotły na razie działa. Wrocław potrzebuje ekstraklasy, a ich spadek byłby prawdziwym dramatem. Dlaczego więc to właśnie Śląsk utrzyma się w elicie?
1. Jakość, jakość, jeszcze raz jakość
Gdybyśmy porównali kadry zespołów walczących o utrzymanie, zapewne wyszłoby nam, że Śląsk Wrocław posiada najlepszą. Nie przystoi im być w tym miejscu. Oczywiście teraz nie widać tej dysproporcji, bo „Wojskowi” są po prostu pod formą. Exposito, Mączyński, Jastrzembski, Pich, Schwarz, Golla to nazwiska, których aspiracje sięgają wyżej niż dół tabeli.
Zespół zaciął się w pewnym momencie, ale Erik Exposito, gdy dojdzie do swojej formy, jest jednym z najlepszych napastników ligi, Mączyński to wciąż solidny ligowiec, Jastrzembski niedawno grywał jeszcze w niemieckiej Bundeslidze. Być może nie jest to tak mocny Śląsk jak ten sprzed roku, ale Piotr Tworek ma tę jakość, a kluczem będzie po prostu odnalezienie formy.
2. „Efekt nowej miotły”
Jest to oczywiście w pewnym sensie wymysł, ale trzeba przyznać, że zmiana trenera działa. W tym sezonie nie sprawdziła się jedynie w Jagiellonii i Legii u Marka Gołębiewskiego. Nawet w Termalice podziałało. Pewnie Piotr Tworek nie miał wiele do powiedzenia przed meczem z Radomiakiem, bo miał tylko trzy dni. Samo jego przyjście już podziałało i udało się zremisować. To już należy traktować jako mały sukces.
Drugi mecz to zwycięstwo w Płocku. W Płocku, gdzie do tej pory wygrał tylko Piast. Była to więc niespodzianka. Zgadujemy, że Jackowi Magierze ta sztuka by się nie udała i to głównie ten mecz spowodował, że Śląsk może trochę odsapnąć od walki o utrzymanie. To jednak nie oznacza końca walki. Cztery punkty w dwóch spotkaniach trzeba uznać za sukces. Efekt nowej miotły działa, zobaczymy jak długo.
3. Śląsk Wrocław jest doświadczony
Piotr Tworek ma Roberta Picha, Waldemara Sobotę, Krzysztofa Mączyńskiego, Dino Stigleca czy Wojciecha Gollę. Za nimi już wiele lat grania w piłkę, ale też w ekstraklasie. Znają tę ligę jak własną kieszeń. W przeciwieństwie do takiej Termaliki, Górnika Łęczna czy nawet Wisły Kraków, która zmienia się nie poznania co okienko transferowe.











