Na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu staliśmy się nieco mądrzejsi w kontekście typu mistrza Włoch. Po wyjściu z wirażu, z wyścigu definitywnie odpadł Milan. Piłkarze AS Roma dostali zadyszki. Zatem na ostatniej prostej prowadzi trzeci koń. Przewaga Interu wynosi dwa oczka.
35. kolejka miała dwa hity. Mecz ważny i ważniejszy. W przedstawieniu o większym znaczeniu, wystąpili piłkarze z Rzymu i Genui. Na Stadio Olimpico przyjechała Sampdoria. Goście zajmowali czwarte miejsce, ale do stolicy przyjechali… na pożarcie. Za sprawą Giampaolo Pazziniego stała się rzecz z goła odmienna. To piłkarze „Dorii” wywieźli komplet i bardzo utrudnili sprawę „Wilkom”. Podopieczni Ranieriego zagrają jeszcze z Parmą, Cagliari i Chievo. Mecze wyglądają na dość łatwe, czyli nie będzie przesadą, jeżeli powiem, że Roma zdobędzie dziewięć punktów. Sampdoria dzielnie walczy o ostatnią przepustkę do Ligi Mistrzów. Na razie jest temu bardzo bliska, jej przewaga nad Sycylijczykami wynosi dwa oczka. Drużyny walczące o czwartą lokatę czeka jeszcze bezpośrednie starcie.

Mecz, który określam mianem „ważnego” to spotkanie Palermo z Milanem. Stawka tego meczu była bardzo podobna. Milan gonił uciekającego mistrza Włoch, Palermo chciało wrócić na czwarte miejsce. „Rossoneri” polegli z kretesem, aż 1:3. Dwa punkty straty Wyspiarzy do czwartego miejsca są niewielką stratą i do końca sezonu wszystko może się stać. Milan oficjalnie odpadł z wyścigu o scudetto. Teraz gracze Leonardo powinni patrzeć się na Sampdorię, która do pozycji numer trzy traci już tylko cztery punkty.
„Nerazzurri” zgodnie z planem wygrali z Atalantą Bergamo 3:1. Ich przekleństwem może być gra na trzech frontach. O ile Liga Mistrzów to impreza, w której trzeba grać do końca, to Coppa Italia – nie. Wszyscy zwolennicy Romy kibicują teraz Lazio, które jest najsilniejszym przeciwnikiem w tych trzech kolejkach. Prócz Lazio, Inter zmierzy się ze Chievo i Sieną. Jak widać, przeciwnicy nie są zbyt wymagający, dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby Inter wygrał ligę z dwoma punktami nad drugą Romą…
Juventus gładko rozprawił się z „Kogutami”. Dwie bramki strzelił, powracający po pięciomiesięcznej kontuzji, Vincenzo Iaquinta. Dzięki tym punktom, całe „Juve” wierzy, że zespół wygra trzy ostatnie mecze i zdoła awansować na miejsce dające grę w LM. Prawie na pewno. „Stara Dama” zagra w Lidze Europejskiej. Piłkarze Bari zacumowali w środkowej strefie tabeli i właśnie tam zakończą sezon.
Siódme Napoli bezbramkowo zremisowało z Cagliari. Sytuacji było aż za dużo, fenomenalne spotkanie rozegrał bramkarz gości. Neapolitańczycy zajmują ostatnie miejsce premiowane LE. Ich przewaga wynosi pięć oczek, a do końca sezonu zagrają z: Chievo, Atalantą i Sampdorią. Cagliari zajmuje miejsce 13. Widmo pucharów, jak i spadku Wyspiarzom nie grozi, sezon zakończą, w okolicach tej pozycji.












