Już dziś startuje 22. kolejka Serie A. Na emocje jak zwykle narzekać nie możemy, ciągle kilka zespołów liczy się w walce o scudetto. Na czele tabeli jest Juventus, jednak w nadchodzącej serii gier do liderującej „Starej Damy” niebezpiecznie blisko mogą się zbliżyć SSC Napoli czy Lazio Rzym.
W meczu inauguracyjnym sobotnie zmagania Lazio będzie gościć w Rzymie Chievo Werona. Gospodarze ciągle gonią za „Juve” w lidze, a w miniony wtorek zremisowali z turyńczykami w ramach Coppa Italia. Remis dał im wiarę we własne umiejętności, a w sobotę trzeba będzie zagrać na 100%, Chievo bowiem zawsze dobrze grało w Rzymie. Największym problemem „Biancocelestich” jest jednak brak Miroslava Klosego, który ciągle jest kontuzjowany. Chyba na dobre odrodził się za to Brazylijczyk Hernanes, który będzie straszył bramkarza Chievo, którym nie jest już Sorrentino, ponieważ podpisał kontrakt z Palermo. W bramce zastąpi go najprawdopodobniej Puggioni.

Ponad dwie godziny później na Juventus Stadium zawita Genoa. Nie będzie to łatwy mecz dla przyjezdnych, którzy stracili niedawno trenera. Luigi Del Neri został zastąpiony przez Davide Ballardiniego, który będzie miał trudny debiut. Niepewni występu w barwach „Bianconerich” są Giovinco i Pirlo, co martwi fanów „Juve”. W wyśmienitej formie jest jednak Paul Pogba, który w poprzednim meczu z Udinese strzelił dwie niesamowite bramki.
Niedziela rozpocznie się od starcia Bologna – Roma. W środku tygodnia podopieczni Zdenka Zemana odnieśli cenne zwycięstwo nad Interem w Pucharze Włoch. Zwycięstwo cieszy, jednak absencje po środowym meczu już nie. W składzie „Giallorossich” zabraknie m.in. Destro czy Marquinhos. Niedostępni są też Lamela oraz De Rossi. Bologna stoi jednak przed trudnym zadaniem, a jej sytuacja w tabeli robi się coraz mniej ciekawa. Mając tylko cztery punkty przewagi nad miejscem oznaczającym spadek, trzeba martwić się o przyszłość.
Kumulacja spotkań nastąpi w niedzielę o 15:00. W jednym z ciekawszych pojedynków FC Parma zagra z SSC Napoli. Neapolitańczycy mieli wielką szansę na zdetronizowanie Juventusu w ciągu dwóch kolejek, jednak na swoje życzenie – nie udało się to. Na Ennio Tardini w ciągu ostatnich 16 miesięcy wygrały tylko dwie drużyny. AC Milan i właśnie Napoli, które będzie chciało rozprawić się z Biabianym i spółką. Wspomniany Milan pojedzie do Bergamo, gdzie z całą pewnością wygrać łatwo nie będzie. „Rossoneri” wprawdzie z tygodnia na tydzień grają lepiej, jednak gorący teren w Bergamo chętnie zamieniliby na każdy inny. W Milanie wszyscy liczą na młodego El Shaarawy’ego, który strzela bramkę za bramką w tym sezonie. Udinese Calcio za to będzie gościć teoretycznie najsłabszą drużynę w Serie A. Na Stadio Friuli przyjedzie Siena, którą Udine będzie chciało pokonać za wszelką cenę. Wszystko za sprawą blamażu sprzed tygodnia, jaki zafundowali „Bianconerim”… inni „Bianconeri”, ci z Turynu. Udinese przegrało aż 0:4, więc lepszej okazji do odkupienia win niż starcie z outsiderem ligi na pewno już nie będzie.










