Nadchodząca zima oraz mistrzostwa świata w Katarze sprawiają, że ligowa piłka trafi na najbliższe tygodnie do zamrażarek. Także eWinner 2. Liga wyhamowuje, oddając miejsce piłce reprezentacyjnej i mroźnej aurze za oknem. Po rozegraniu siedemnastu spotkań rundy jesiennej oraz dwóch awansem z wiosny zespoły zapadają w sen zimowy. W jakich nastrojach? Przekonajmy się!
Najniższy szczebel centralny obfitował w ostatnich miesiącach w wiele zaskoczeń – sportowych, transferowych i organizacyjnych. Niemal tradycją staje się fakt, że o kolejny awans z rzędu walczą w 2. lidze beniaminkowie. Nie inaczej jest w obecnym sezonie. Pozytywnie zaskakują również spadkowicze z Fortuna 1. Ligi, którzy plasują się w górnej części tabeli. Są jednak zespoły, w których aspiracje przed startem rozgrywek były zdecydowanie większe.
2. liga – beniaminkowie na fali
Kotwica Kołobrzeg oraz Polonia Warszawa zawojowały jesień na drugoligowych boiskach. Zespół z nadmorskiego kurortu dość nieoczekiwanie przewodzi na półmetku ligi. O Kotwicy i metodach zarządzania tym klubem przez prezesa Dzika latem mówiło się wiele – niekoniecznie dobrze. Jednak na boisku podopieczni Marcina Płuski udowodnili, że stać ich na niespodziankę. Żelazna defensywa przy nieco skromnym dorobku strzeleckim zapewniła kołobrzeżanom trzypunktową przewagę nad rywalami. A była ona jeszcze większa, lecz po dwunastu kolejnych meczach bez porażki piłkarze złapali zadyszkę. Kotwica nie wygrała w pięciu ostatnich jesiennych spotkaniach 2. ligi, zdobywając w nich tylko trzy punkty.
Równie dobrze radzi sobie zespół Polonii Warszawa. Dzięki działaniom obecnego właściciela „Czarne Koszule” obrały kurs na piłkarskie salony. Zespół trenera Rafała Smalca spokojnie wszedł w rozgrywki ligowe (pięć punktów w pierwszych pięciu meczach), lecz potem było już tylko lepiej. Zaledwie trzy porażki pozwalają klubowi ze stolicy zimować na najniższym stopniu podium.
Duet beniaminków rozdziela natomiast KKS Kalisz. Po słabym poprzednim sezonie (13. miejsce) pod wodzą Bartosza Tarachulskiego kaliszanie zdecydowanie odżyli. Niesamowita forma strzelecka Piotra Giela oraz Néstora Gordillo (obaj po dziesięć goli), kaliska twierdza oraz cenne zdobycze na wyjazdach dają kibicom nadzieję na coś więcej niż 2. liga.
2. liga – spadkowicze również walczą
Dla wielu klubów spadek do niższej ligi jest niczym europejskie puchary dla polskich zespołów. Mityczny „pocałunek śmierci” dotykał wielu na przestrzeni lat, nie raz doprowadzając do upadków zasłużonych klubów. Na szczęście w obecnych rozgrywkach obserwujemy negujący ten pogląd stan. Stomil Olsztyn, Górnik Polkowice oraz GKS Jastrzębie dzielnie walczą o powrót na zaplecze ekstraklasy. Najlepiej jesień wykorzystali piłkarze z północy Polski.











