16. inauguracyjna kolejka polskiej Ekstraklasy była bardzo ciekawa. Może nie ze względu na wysoki poziom spotkań, które były w jej ramach rozgrywane, lecz ze względu na liczbę remisów. Na siedem spotkań w tej kolejce, aż pięć zakończyło się podziałem punktów.

Walcząca o mistrzostwo Polski Legia Warszawa zaledwie zremisowała z zamykającą tabelę Cracovią Kraków. W tym spotkaniu padło aż sześć goli, lecz nie były one wynikiem znakomitej gry ofensywnej, lecz słabej postawy w obronie obu drużyn. Remis zawodnicy warszawskiej Legii mogą uznać za sukces, bo aż trzykrotnie w tym meczu musieli gonić wynik. Podopiecznych Macieja Skorży mógł w ostatnich minutach pogrążyć Saidi Ntibazonkiza, lecz Burundyjczykowi zabrakło precyzji.

Wisła Kraków zepsuła w Gdyni inaugurację rundy wiosennej na nowym stadionie. Zespół Dariusza Pasieki bronił się bardzo długo, lecz w końcowych minutach meczu losy spotkania przesądził Patryk Małecki. Po tym zwycięstwie wiślacy zrównali się punktami z Jagiellonią Białystok, która ze względu na zły stan murawy zagra ze Śląskiem dopiero 8 marca.

W pierwszym sobotnim spotkaniu Polonia Bytom zremisowała na własnym boisku z PGE GKS-em Bełchatów 1:1. W barwach obu drużyn doczekaliśmy się debiutów. W Polonii wystąpił wypożyczony z Jagiellonii Białystok Przemysław Trytko, a w barwach drużyny z Bełchatowa Paweł Buzała, jednak żaden z nich nie wpisał się na listę strzelców.














