W 25. kolejce Premier Ligi nie dojdzie do zmiany lidera. Pozostanie nim Zenit Sankt Petersburg. Podopieczni Luciano Spallettiego pokonali 4:0 Tom Tomsk, odnosząc 15. zwycięstwo w sezonie.
Zdecydowanymi faworytami do triumfu w starciu na Pietrowskim byli podopieczni Luciano Spallettiego. Petersburżanie od razu rzucili się do ataku, chcąc jak najszybciej rozstrzygnąć losy pojedynku. Już w trzeciej minucie świetną okazję miał Aleksandr Kierżakow. Piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego przeleciała nad murem, lecz zatrzymała się na poprzeczce. 60 sekund później Domenico Criscito posłał futbolówką do Romana Szyrokowa, ten ją oddał Wiktorowi Fajzulinowi, który pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Po siedmiu minutach gry w pole karne Zenitu dośrodkował Denis Bojarincew, ale z marnym skutkiem. Zenit nieco spuścił z tonu, chcąc dać pograć rywalom. W dziesiątej minucie o uderzenie pokusił się Jewgienij Sawin, ale dał się zablokować. Zaraz po tym w mur z wolnego trafił Kierżakow, na co niecelnym strzałem z dystansu odpowiedział Paweł Gołyszew.

Na początku drugiego kwadransa najlepszy strzelec Zenitu mógł pokusić się o pokonanie Siergieja Piesjakowa, gdyby nie odskoczyła mu piłka. W 19. minucie powinno być 2:0 dla gospodarzy. Świetną sztuczką techniczną popisał się Danny, odgrywając piłkę piętą do Aleksandra Bucharowa. Ten strzelił mocno, ale wprost w Piesjakowa. Futbolówkę przejął Szyrokow, uderzył w krótki róg, gdzie rzucił się golkiper Tomu, popisując się świetną interwencją. Po uprzedzeniu przez Dmitrija Smirnowa Bruno Alvesa piłkę w „szesnastkę” wstrzelił Aleksandr Aniukow, lecz nie sprawił problemów bramkarzowi. Drugi gol dla Zenitu wisiał w powietrzu i padł w 24. minucie. Dwójkowa akcja Criscito z Dannym przyniosła zagranie Włocha do Szyrokowa, który pewnym kopnięciem w krótki róg zdobył bramkę. Tuż przed półgodziną gry Tom został osłabiony. Kontuzjowanego Adriana Ropotana na murawie zastąpił Siergiej Skobljakow.
Na początku ostatniego kwadransa pierwszej części w „szesnastkę” Tomu wpadł Aleksandr Bucharow. Jednak z powodu swojego braku dokładności wywalczył tylko rzut rożny. Gdy zegar wskazywał 36. minutę, Zenit powinien prowadzić różnicą trzech goli. Świetne podanie Danny’ego przejął Bucharow, wyszedł sam na sam z Piesjakowem, lecz ten kapitalnie zapobiegł utracie kolejnego gola. 120 sekund później portugalski lider petersburżan popisał się w obronie, zapobiegając stanięciu Sawina oko w oko z Jurijem Żewnowem. Gdy do końca pierwszej połowy brakowało czterech minut, z bardzo niewygodnej pozycji niecelnie uderzył Denis Bojarincew. Na 120 sekund przed finalnym gwizdkiem tej części gospodarze dopięli swego. Po raz kolejny w dogodnej sytuacji znalazł się Danny. Portugalczyk zdecydował się jednak oddać piłkę Kierżakowowi, który zaliczył 14. trafienie w sezonie. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 3:0.











