Mariusz Deczkowski

Czy VAR w czymkolwiek może pomóc Hiszpanii?

VAR i Goal-Line od następnego sezonu w La Liga

05 grudnia 2017

Głównym problemem piłki nożnej w Hiszpanii, a szczególnie rozgrywek La Liga jest brak systemu wideo powtórek oraz Goal-Line. Sędziowie z Półwyspu Iberyjskiego nie należą do najlepszych w Europie. Bardzo często oglądając mecze hiszpańskich drużyn, natykamy się na rażące błędy tamtejszych arbitrów.

Co jest głównym problemem hiszpańskich sędziów?

Jak twierdzą eksperci piłkarscy, największy problem sprawia przejście arbitrów z Segunda Division (drugi poziom rozgrywkowy) do pierwszej La Ligi.
Według nich wielu arbitrów znajduje się tam z czystego przypadku. Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, to wystarczy obejrzeć poniższe wideo lub któryś z meczów La Liga. Najwięcej błędów pada przy spotkaniach FC Barcelona lub Realu Madryt. Może dlatego, że sędziowie boją się podejmować błędnych decyzji w takich meczach, które decydują o mistrzostwie.
Według komentatorów Eleven Sports – największym problemem w La Lidze jest brak VAR-u i brak sędziów.

Bezkarni sędziowie

Arbitrzy podlegają karze tylko w jednym przypadku – sprzedania/wypaczenia wyniku meczu. W sytuacji nieznalezienia dowodów, a mimo to popełniania znaczących błędów zostaną oni na swoim stanowisku. Szef sędziów w Hiszpanii jest zbyt wyrozumiały na przydarzające się błędy. Powinien reagować szybko i stanowczo. Taką reakcją jest wprowadzenie nowoczesnych technologii, lecz czy to wystarczy?

Zdaniem ekspertów gdyby arbitrzy byli karani, lepiej wpłynęłoby to na przebieg kolejnych meczów. Podchodziliby odpowiednio do swojej pracy, wiedząc, że w przypadku dużego błędu zostaną ukarani finansowo bądź zawieszeniem. Obecnie sędziują oni na szkolnych zasadach, których tak naprawdę nie ma.

 

Czy poradzą sobie z VAR-em?

System wideo powtórek od obecnego sezonu obowiązuje w Bundeslidze, Serie A oraz Lotto Ekstraklasie. Dziwne natomiast, że w tych rozgrywkach zabrakło La Liga – nawet polskie rozgrywki są lepsze pod względem technologicznym.
Obecnie również najlepsi arbitrzy – wyznaczani do sędziowania El Classico czy Derbów Madrytu – nie potrafią poradzić sobie z najprostszymi kontrowersjami na boisku jak spalony czy rzut karny. Wydaje się, że federacja powinna w przerwie między rozgrywkami urządzić wielkie szkolenie na temat sędziowania. Taki turniej pomógłby w dużym stopniu arbitrom, a efekty byłyby natychmiastowe.

Niedawno Arminio Sanchez potwierdził, że od następnego sezonu w rozgrywkach La Liga będzie obowiązywał zarówno system VAR, jak i Goal-Line. Taka decyzja mogła zdziwić tamtejszych kibiców, ponieważ jeszcze przed sezonem szef hiszpańskich sędziów mówił, że wprowadzenie tego drugiego systemu jest niepotrzebne, ponieważ wiąże się to z dużymi kosztami (4 mln euro). Trzeba przyznać, że jeżeli El Classico jest rozgrywane o godzinie 13:00, aby mogli je obejrzeć kibice z Azji, na pewno federacja otrzymuje wielkie pieniądze za takie godziny rozgrywania meczów, więc 4 miliony euro przy prawach transmisyjnych są niczym.

Sanchez twierdzi, że sędziowie z Półwyspu Iberyjskiego są najlepsi w Europie, pytanie tylko w czym? Na pewno nie w sędziowaniu meczów, o czym świadczy rzadkość powołań Hiszpanów do rozgrywek Ligi Mistrzów.

Bardzo ciekawie będzie wyglądało zarządzanie VAR-em przez hiszpańskich arbitrów. Zwróćmy uwagę, że problemy mają z systemem w Niemczech, a co dopiero może być tam.

Podnoszenie chorągiewki na czuja

To, co się wydaje najprostsze, dla Hiszpanów jest najtrudniejsze. Działają oni pod wielką presją, choć sami do tego doprowadzili, wiedzą, że ich każdy błąd będzie krytykowany. Lecz tak naprawdę krytykowany ze strony kibiców i zawodników, za to pracodawca nawet ich nie upomni ani nie ukarze.
Najwięcej błędów popełnia sędzia liniowy, który źle się ustawia i przez to nie widzi linii spalonego, czy piłka przekroczyła linię bramkową lub czy zawodnik był faulowany w polu karnym.

Przed wprowadzeniem Video Assistant Referee warto przypomnieć, że w przypadku podniesienia chorągiewki przez sędziego bocznego – nie będzie później możliwości anulowania spalonego, nawet jeżeli go nie było. Tak więc jeśli sędziowie nie będą pewni, czy był spalony, to lepiej nie podnosić chorągiewki, a potem ewentualnie sprawdzić to przy pomocy VAR-u.

Obecnie VAR jest stosowany w trzech najważniejszych przypadkach:
– rzut karny,
– czerwona kartka,
– wątpliwości co do zdobytej bramki.

Na tych samych zasadach ma działać ten system w Hiszpanii.

Goal-Line

Dużo łatwiej jest zarządzać systemem, który poinformuje arbitrów o tym, czy piłka przekroczyła linię bramkową. W takim przypadku główny sędzia dostanie na zegarek komunikat o zdobytym golu. Nie musi podbiegać do monitora i sprawdzać całego zajścia, to kamery podejmą decyzję za niego.
Na początku były również problemy z tym systemem, ponieważ uznawał on żółtą koszulkę bramkarza jako piłkę. Teraz jednak system pracuje bez wad.

Wszystko to jest możliwe dzięki siedmiu kamerom, które obserwują bramkę.
Goal-Line działa już od lat w Anglii, Niemczech, Włoszech oraz Francji. W następnym sezonie do tego grona dołączy również Hiszpania, a później prawdopodobnie Polska. Hiszpanie zdecydowali się bardzo późno na wprowadzenie tego systemu, 5 lat po Anglii, a jest to przecież liga, w której mamy do czynienia z największymi kontrowersjami.

Komentarze:
Przeczytaj także: