Wojciech Anyszek

Sycylijska przygoda Radosława Murawskiego

Oceniamy transfer Radosława Murawskiego do drużyny Palermo

26 lipca 2017

Radosław Murawski jako kolejny Polak obrał za kierunek w swojej karierze Włochy. Znowu potwierdza się, że Polacy na Półwyspie Apenińskim są w cenie. Szkoda tylko, że były kapitan Piasta Gliwice wybrał sobie klub, który aktualnie jest spadkowiczem z Serie A. Wydaje się, że piłkarz z poważnymi aspiracjami, a takie na pewno ma reprezentant polskiej młodzieżówki, powinien wybrać klub, który gra w najwyższej klasie rozgrywkowej, by móc mierzyć się z najlepszymi. Dla Murawskiego pozytywnym aspektem tego transferu może być fakt, że kilku Polaków przetarło już szlaki. Dzięki temu może mniej więcej wiedzieć, czego wymagają od piłkarza na Sycylii.  

W tym tekście przyjrzymy się szansom na grę Radosława Murawskiego. Przypomnimy również innych polskich piłkarzy, którzy mieli okazję reprezentować barwy Palermo.

Poprzednicy Murawskiego

Radosław Murawski jest czwartym w historii Polakiem, który założy różową koszulkę drużyny Palermo. Najbardziej znanym jak do tej pory polskim zawodnikiem ekipy zwanej „Rosanero” jest oczywiście Kamil Glik. Środkowy obrońca reprezentacji Polski, który obecnie reprezentuje AS Monaco, niestety nie może wspominać okresu gry w Palermo za dobrze. W sezonie 2010/2011 zawodnik znalazł się ledwie sześć razy w kadrze meczowej, lecz ani razu nie wszedł na boisko. Po wypożyczeniu do Bari Kamil wrócił na Sycylię, ale tylko po to, by niemal natychmiast i bez żalu pożegnać się i odejść do Torino.

Wcześniej, bo w roku 2007, w glorii i chwale z Polski na podbój Italii wyjeżdżał Radosław Matusiak. Były reprezentant Polski miał wówczas znakomity okres, czego zwieńczeniem były występy w kadrze narodowej i transfer do Palermo. Matusiak zapracował sobie na to świetną skutecznością w barwach GKS-u Bełchatów, gdzie w trakcie trzech lat gry strzelił 30 goli w 78 meczach. Jak się później jednak okazało, transfer ten był gwoździem do trumny kariery Matusiaka. Po opuszczeniu Bełchatowa rozegrał we Włoszech ledwie trzy mecze, w których zdobył jednego gola.

Wreszcie ostatnim jak dotąd reprezentantem Polski, który przywdziewał barwy „Rosanero” i nadal to czyni, jest naturalizowany Brazylijczyk, Thiago Cionek. On z kolei poradził sobie najlepiej z dotychczasowych graczy Palermo, którzy byli Polakami. Mimo początkowych kłopotów z wywalczeniem sobie miejsca w składzie, Cionek nie poddał się.  Zostało to nagrodzone pewnym miejscem na środku obrony w sezonie 2016/2017, kiedy rozegrał 29 spotkań ligowych. Doświadczenie reprezentanta Polski z pewnością będzie pomocne w aklimatyzacji Radosława Murawskiego. Pomoc starszego kolegi, który na dodatek zna realia Serie B, w której będzie miała okazję grać drużyna Palermo, mogą bardzo pomóc byłemu kapitanowi Piasta Gliwice.

Co czeka Murawskiego na Sycylii?

Wszyscy w Polsce z pewnością zastanawiają się, jak Radosław Murawski poradzi sobie w zupełnie nowym dla siebie otoczeniu. Czy będzie to okres krótki i pełen wydarzeń, które nie będę sprzyjały Polakowi? A może popularny „Muraś” wejdzie do świadomości kibiców Palermo na tyle skutecznie, że ci nie będą w stanie sobie wyobrazić linii pomocy bez tego młodego i bardzo zdolnego piłkarza? O talencie Murawskiego świadczy fakt, że w znakomitym dla Piasta Gliwice sezonie 2015/2016, zwieńczonym wicemistrzostwem Polski, był on zarówno kapitanem, jak i jednym z najlepszych pomocników naszej ekstraklasy. Co zatem sprawiło, że nie dostał on wtedy nawet nominacji w kategorii pomocnik sezonu? Być może przyczyną takiego stanu rzeczy była mała medialność Murawskiego.

Paradoksalnie ta niezbyt duża aktywność w mediach nowego pomocnika Palermo może przemawiać na jego korzyść. Murawski ma dzięki temu więcej czasu na rozwijanie swoich umiejętności i ewentualne wyeliminowanie drobnych mankamentów w grze. To na pewno pomoże mu w walce o pozycję w Palermo. Za Murawskim przemawia również stosunkowo duże doświadczenie mimo ciągle bardzo młodego wieku. W wieku 23 lat bycie kapitanem w Piaście Gliwice, gdzie było w trakcie jego gry kilku nieco bardziej doświadczonych od Murawskiego piłkarzy, jak choćby Szmatuła czy Vassiljev, pokazuje, jak dojrzale gra Murawski.

Co może czekać Murawskiego po przybyciu na Sycylię? Na pewno gorący klimat i atmosfera tego regionu Włoch. Ważna będzie również szybka aklimatyzacja i przystosowanie się do zupełnie nowego stylu gry. Włoska filozofia gry zdecydowanie różni się od tej ekstraklasowej. Również wymagania co do Murawskiego będą istotne, ponieważ we Włoszech, nawet w Serie B, piłkarz musi być gotowy do gry i walki o skład od początku gry w klubie. Niezwykle istotna dla Murawskiego będzie również obecność Thiago Cionka. Zupełnie inaczej gra się w nowym klubie, gdy obok jest rodak, który, jak w przypadku Cionka, jest nastawiony bardzo przyjaźnie. Z pewnością będzie on chciał pomóc młodszemu koledze z Polski, a kto wie, czy być może wkrótce także koledze z reprezentacji Polski.

Szanse Murawskiego na grę

Wydaje się, że Murawski może mieć spore szanse na grę na swojej pozycji w Palermo. Jego przeciwnicy, którzy grają jako defensywni pomocnicy, są, delikatnie mówiąc, słabsi od Polaka. Bynajmniej nie przemawia tu przez nas lokalny patriotyzm, lecz obiektywna ocena umiejętności. A te Radosław ma lepsze od swoich bezpośrednich konkurentów. Jedynie o Mato Jajalo, który grał w Palermo jeszcze przed spadkiem do Serie B, można powiedzieć, że może walczyć z tym młodym Polakiem.

Naszym zdaniem Murawski wykonał dobry ruch w budowie swojej marki w Europie. Warto, podobnie jak Piotr Zieliński, zacząć od ciut słabszego klubu, jak Empoli, czy w przypadku Murawskiego Palermo. Bezcenne minuty w takich klubach procentują w procesie rozwoju młodego zawodnika, jakim jest reprezentant polskiej młodzieżówki. To może pomóc w wybiciu się na wyższy poziom, czego wszyscy Radkowi życzymy.

 

Zapisz

Komentarze:
Przeczytaj także: