Maciej Wojciechowski

Finał FA Cup. Kto górą w starciu derbowym?

Chelsea zmierzy się z Arsenalem na Wembley

27 kwietnia 2017

Stadion Wembley. 27 maja na to miejsce będą zwrócone oczy każdego fana piłki nożnej w Anglii. W finale najstarszych rozgrywek piłkarskich na świecie dojdzie do spotkania londyńskich Chelsea i Arsenalu. Już na miesiąc przed tym wydarzeniem kibice się spierają, kto będzie mógł świętować zdobycie trofeum.

Chelsea jak burza przeszła wszystkie szczeble drabinki pucharowej. Oczywiście wygrała pięć spotkań, podczas których strzeliła rywalom 15 bramek, a straciła zaledwie trzy i walczyła z Manchesterem United i Tottenham Hotspur. Trochę inaczej przebiegała ścieżka do Wembley piłkarzy Arsenalu. Ich bilans bramkowy wyniósł 16 : 2, lecz mieli oni zdecydowanie mniej wymagających rywali na swojej drodze. Chodzi o pojedynki z takimi „potęgami” jak Lincoln City lub Sutton United. Prawdziwą przeszkodę „Kanonierzy” napotkali dopiero w półfinale, spotykając się z Manchesterem City. Tam drużyna Arsena Wengera pokazała swój charakter i pokonała po dogrywce ekipę Pepa Guardioli. Zarówno „The Blues”, jak i „Kanonierzy” nie mieli sobie równych. Ich mecze w początkowej fazie turnieju były swoistym pokazem siły, natomiast w decydujących spotkaniach spokój i opanowanie w najważniejszych momentach zaowocowały finałem.

Chelsea faworytem

Nie ulega wątpliwości, kto jest stawiany w roli faworyta do końcowego triumfu. Zespół Antonio Conte jest obecnie w szczytowej formie i utrzymuje ją prawie cały sezon. Chelsea, lider Premier League, doszła do finału FA Cup. Ostatni mecz z Arsenalem rozegrała czwartego lutego na Stamford Bridge i pewnie pokonała wtedy „Kanonierów” 3:1. Apetyt rośnie w miarę jedzenia: im więcej zwycięstw, im bliżej do tytułów, tym bardziej kibice tego pragną. Wiedzą, że dublet jest na wyciągnięcie ręki, i teraz trzeba postawić kropkę nad i. Jeżeli chodzi o personalia, to na każdej pozycji widać przewagę Chelsea. Nie ujmując oczywiście piłkarzom Arsena Wengera, to w „The Blues” znajdują się zdecydowanie lepsi zawodnicy. Antonio Conte i jego podopieczni mają wszystkie cechy potrzebne do triumfu.

„Chcemy wygrać FA Cup dla Arsena Wengera”

Tymi słowami zakończył swój wywiad z BBC Radio 5 Aaron Ramsey, pomocnik Arsenalu. Cały sezon nie układał się „Kanonierom” dobrze, obecnie zajmują siódme miejsce w tabeli Premier League. Kibice swoją akcją #wengerout chcą doprowadzić do zmiany szkoleniowca, a tutaj na sam koniec sezonu pojawia się promyczek nadziei na udany sezon. Dla fanów Arsenalu zameldowanie się ich drużyny w finale Pucharu Anglii to jedna z niewielu bardzo pozytywnych chwil w tym sezonie. Przed spotkaniem finałowym większe szanse oczywiście daje się Chelsea, ale to może być siła Arsenalu, on niczego nie musi. Presja jest skierowana w stronę „The Blues”; „Kanonierzy” wyjdą na boisko bez kompleksów i z poczuciem własnej wartości. Może się to okazać pomocne w zanotowaniu bardzo ważnego w historii klubu 13. Pucharu Anglii. Arsenal wie, jak wygrywać z Chelsea, udało mu się to w tym sezonie na Emirates. Wygrał 3:0 – sztuką jest, aby strzelić trzy bramki obronie ekipy Antonio Conte.

Historia spotkań

Derby między Arsenalem a Chelsea zostały rozegrane już 185 razy. Arsenal odniósł 71 zwycięstw, Chelsea 62 razy pokonywała rywali, a 54-krotnie oba zespoły dzieliły się punktami. W sezonie 2001/2002 Arsenal zmierzył się jedyny raz z Chelsea w finale Pucharu Anglii. Na Millennium Stadium w Cardiff, po bramkach Parloura i Ljungberga, „Kanonierzy” wygrali 2:0. Jest to dobry prognostyk dla fanów Arsenalu przed zbliżającym się finałem obecnej edycji FA Cup.

Najazd na Wembley

Jedno jest pewne. 27 maja o godzinie 18:30 rozpocznie się wielkie święto piłki nożnej w Anglii. Kibice Arsenalu i Chelsea licznie stawią się na to spotkanie, aby dopingować swoją ukochaną drużynę. Cała piłkarska Anglia wstrzyma na te dwie godziny oddech i będzie oczekiwała na zwycięzcę rozgrywek. To wszystko już za miesiąc – pozostaje nam tylko czekać, a potem emocjonować się tym widowiskiem.

Komentarze:
Przeczytaj także: