Po prawie trzech latach spędzonych w Anglii Jurij Żyrkow zdecydował się na powrót do ojczyzny i grę w rosyjskiej ekstraklasie. Rosjanin wzmocni zespół Anży Machaczkała i pomoże jej w walce o mistrzowski tytuł.

Jurij Żyrkow zdawał sobie sprawę, że nie ma szans na regularne występy w pierwszej jedenastce. Na lewej obronie niepodzielnie od kilku lat panuje Ashley Cole, a na lewej stronie pomocy również od kilku sezonów na wysokim poziomie gra Florent Malouda. Rosjanin zagrał w kilku przedsezonowych spotkaniach w barwach Chelsea, ale od kilku tygodni prowadził rozmowy z kilkoma rosyjskimi klubami.
Jego usługami interesowały się jego były klub, CSKA Moskwa, Dynamo Moskwa, Zenit Sankt Petersburg oraz Anży Machaczkała. Ostatecznie 27-latek trafił do tego ostatniego zespołu i podpisał z nim czteroletni kontrakt. Rosyjski zawodnik został już zaprezentowany kibicom klubu przed spotkaniem z Tomem Tomsk. Anży Machaczkała wydało na Żyrkowa około 15 milionów euro.
– Jestem szczęśliwy, że się tutaj znalazłem i mam nadzieję, że dostanę szansę gry w najbliższym spotkaniu Anży – wyznał Rosjanin na oficjalnej stronie internetowej nowego pracodawcy.











