Choć Newcastle United i Manchester City mają inne cele na ten sezon, pojedynek tych ekip zapowiadał się niezwykle ciekawie. „Sroki” na własnym boisku w tym sezonie potrafiły pokonać choćby londyńską Chelsea, natomiast „Obywatele” mają świetną passę zwycięstw w lidze w ostatnich meczach.
Drużyny wybiegły w praktycznie optymalnych składach. Największym nieobecnym był Sergio Aguero, który wciąż zmaga się z kontuzją. Do ekipy gospodarzy po kontuzjach powrócili Tim Krul i Yohan Cabaye.

Pierwsze minuty należały do podopiecznych Alana Pardewa, którzy byli bardziej aktywni na boisku niż piłkarze City. Mimo to, pierwszego gola zdobyli zawodnicy z niebieskiej części Manchesteru. W 8. minucie z lewego skrzydła płasko zagrał Kolarov. W polu karnym już czekał Dzeko, który mocnym strzałem posłał piłkę w krótki róg bramki. Od momentu stracenia gola gospodarze zaczęli popełniać błędy. Z tego skorzystał Negredo, który w 15. minucie strzałem głową starał się powiększyć prowadzenie. Niestety, tym razem uderzał ponad poprzeczką.
W 33. minucie Cabaye pokusił się o strzał z trudnej pozycji. Jedyne, co zdołał tym wywalczyć, był rzut rożny. To, co wydarzyło się w następnej akcji, rzutowało na pozostałą część spotkania. Po niezbyt udanym wykonaniu rzutu rożnego sytuację zamykał Tiote. Iworyjczyk popisał się pięknym uderzeniem z okolicy 18. metra, a piłka zatrzepotała w siatce, tuż obok zdezorientowanego Harta. Bramka jednak nie została uznana. Sędzia główny, po konsultacji z liniowym, uznał, że któryś z graczy Newcastle był na pozycji spalonej. Przez taką interpretację sytuacji na boisku zrobiło się nerwowo, o czym mogą świadczyć dwie żółte kartki dla piłkarzy „Srok” w odstępie minuty. Gdy Mike Jones odgwizdał koniec pierwszej połowy, trybuny pożegnały go gwizdami i buczeniem.
Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli gospodarze. Pierwszy strzał po zmianie stron oddali w 48. minucie. Cztery minuty później jedyny strzelec gola, Edin Dzeko, został zmieniony przez Navasa. W 55. minucie Negredo oddał strzał głową, ale trafił wprost w Krula. Następnie, świetne uderzenie z dystansu Cabaye’a obronił Hart. W 69. Remy zmarnował niezłą okazję, trafiając prosto w Harta. Trzy minuty później podobnie postąpił Nasri, strzelając wprost w ręce bramkarza Newcastle. W 74. minucie mieliśmy dłuższą przerwę spowodowaną kontuzją Nasriego. Jedną z najciekawszych sytuacji w drugiej połowie miał Fernandinho, który w 86. minucie gry trafił w poprzeczkę. Chwilę potem Negredo znalazł się w świetnej pozycji do strzału. Można powiedzieć, że celował do pustej bramki, ale uderzenie było za słabe i jeden z zawodników „Srok” zdołał wybić piłkę, zanim ta wtoczyła się do bramki.










