W sobotnie popołudnie odbyło się pięć spotkań szóstej kolejki Bundesligi. W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu Bayern Monachium pokonał na własnym stadionie FC Nurnberg 2:1. W meczu „polskich drużyn” Hannover 96 zremisował na własnym stadionie z Borussią Dortmund 1:1. Hoffenheim pomimo tego, że przegrywał z Borussią M’gladbach 0:2 zdołał wygrać 4:2.
Bayern Monachium – FC Nurnberg 2:1
Na Allianz Arena w Monachium doszło do konfrontacji aktualnego wicemistrza Niemiec – Bayernu Monachium z beniaminkiem z Norynbergi. Faworyt był tylko jeden – gospodarze. Podopieczni Louisa van Galla wygrali trzy ostatnie spotkania. Zdobyli w nich aż 11 bramek, tracąc zaledwie jedną. Kibice w Bawarii oczekiwali na kolejne pewne i wysokie zwycięstwo Bayernu.
Od pierwszych minut mecz był jednak bardzo wyrównanym widowiskiem. Obie drużyny miały swoje okazje do objęcia prowadzenia, choć groźniej atakowali gospodarze. Swoje szanse na bramkę zmarnowali Arjen Robben, Mario Gomez i Ivica Olić. Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 32. minucie, kiedy to piłka po uderzeniu Gomeza odbiła się od poprzeczki i linii bramkowej, po czym wyszła w boisko. Gospodarze domagali się uznania bramki, ale sędzia pozostał niewzruszony na ich protesty. Wraz z upływem czasu zarysowywała się coraz wyraźniejsza przewaga Bayernu. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy goście ograniczyli się wyłącznie do rozpaczliwej obrony własnej bramki. Do przerwy jednak gospodarze nie potrafili sforsować defensywy beniaminka i po 45 minutach gry utrzymywał się bezbramkowy remis.
W 54. minucie kibice gospodarzy wreszcie doczekali się bramki. Ładnie przedarł się Thomas Muller, który wyłożył piłkę do Ivicy Olica, a ten zdobył bramkę płaskim strzałem obok bramkarza. Niespodziewanie goście wyrównali w 73. minucie. Szybką kontrę drużyny z Norynbergi zakończył Maxim Choupo-Moting. Niespodzianka wisiała w powietrzu, a Bayern ruszył do huraganowych ataków. Jeden z nich przyniósł oczekiwany skutek w 82. minucie. Z prawego skrzydła dośrodkował Arjen Robben, a akcję dokładnym strzałem głową wykończył Daniel van Buyten i trzy punkty zostały w Monachium. Po tym spotkaniu Bayern awansował na trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Vfb Stuttgart – FC Koeln 0:2
40 tysięcy widzów na Mercedes-Benz Arena było świadkami porażki Vfb Stuttgart z FC Koeln 0:2. Goście podeszli do tego spotkania bardzo skoncentrowani i zmotywowani, ponieważ w ligowej tabeli zajmowali ostatnie miejsce, z dorobkiem zaledwie jednego punktu w pięciu meczach. Tym razem jednak zgarnęli „całą pulę”. W 25. minucie Sebastian Freis zdobył bramkę dla drużyny z Kolonii, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. W 89. minucie na 2:0 podwyższył Wilfried Sanou i pierwsze w tym sezonie ligowe zwycięstwo FC Koeln stało się faktem.
Hannover 96 – Borussia Dortmund 1:1
W Hannoverze doszło do konfrontacji miejscowej drużyny z Borussią Dortmund. Goście koniecznie chcieli zmazać plamę po upokarzającej porażce z Bayernem Monachium w poprzedniej kolejce (1:5), jednak nie do końca im się to udało. W 45. minucie bramkę dla Borussii zdobył Nuri Sahin i do przerwy goście prowadzili 1:0. Jednak tuż po wznowieniu gry wyrównał Didier Konan Ya. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i obie drużyny podzieliły się punktami. Jakub Błaszczykowski pojawił się na boisku w 65. minucie, a Jacek Krzynówek wszedł na ostatnie 15 minut spotkania.








