W sobotnie popołudnie w Premier League kibice nie mogą się nudzić. Na Carrow Road i Loftus Road fani futbolu mogli oglądać po trzy bramki. Norwich City i Queens Park Rangers odniosły zwycięstwa w takim samym stosunku – po 2:1.
Po przejęciu przez Harry’ego Redknappa piłkarze Queens Park Rangers zaczynają grać coraz lepiej. Dziś udało im się wywalczyć niezwykle cenne trzy punkty w derbowym meczu z trudnym rywalem – Fulham Londyn. Ten wynik może być dobrą wróżbą na przyszłość, ekipa z Londynu będzie chciała z pewnością opuścić strefę spadkową.

Pierwsza bramka padła dopiero w 52. minucie, a jej strzelcem był Adel Taarabt. Na kolejne trafienie Marokańczyka fani gospodarzy musieli czekać tylko do 68. minuty. Bramkę honorową dla Fulham strzelił tuż przed końcem spotkania wprowadzony chwilę wcześniej Mladen Petrić.
Nieśmiało atakujące czołówkę Norwich City pokonało przed własną publicznością Wigan Athletic. Drużyna prowadzona przez Roberto Martineza nie prezentuje się najlepiej, wiele wskazuje na to, że pod koniec sezonu znów będą walczyć o utrzymanie. Tymczasem klub prowadzony przez Chrisa Hughtona rywalizuje o miejsce w tabeli m.in. z Arsenalem Londyn.
Dzisiejszego popołudnia wynik już w 15. minucie otworzył Anthony Pilkington. Nadzieję na korzystny wynik przywrócił kibicom gości w 51. minucie wprowadzony na boisko w przerwie Shaun Maloney. Zwycięską bramkę zdobył jednak już kilka chwil później Wesley Hoolahan.











