W meczu, który może mieć niemały wpływ na kwestię utrzymania w Premier League, Blackburn wygrało z Wolverhampton 2:0. Bohaterem „Rovers” był Junior Hoilett, który zdobył obie bramki. Rzutem na taśmę, po golu Weimanna, Aston Villa pokonała u siebie 1:0 Fulham, przerywając tym samym passę trzech zwycięstw „Cottagers”.
Wolverhampton vs. Blackburn 0:2 (0:1)
Zwycięstwo na Molineux miało być warte sześć punktów, bo obie drużyny walczą o utrzymanie, i już od pierwszych minut było widać, że nikt nie zamierza odstawiać nogi. Spotkanie nie było pokazem finezji, ale za to prawdziwej walki. Pierwszą okazję stworzyli sobie goście, ale główka Doyle’a okazała się niecelna. W odpowiedzi celny, aczkolwiek zbyt słaby strzał oddał Yakubu, a chwilę później ten sam zawodnik, po dobrym dośrodkowaniu Formiki, nie trafił w bramkę. Kolejną szansę Nigeryjczyk zmarnował w 41. minucie, tym razem wkładając w swoje uderzenie zbyt dużo siły.

Skuteczniejszy był za to jego kolega, Junior Hoilett, w 43. minucie. Po wyrzucie z autu źle głową zagrał jeden z obrońców „Wolves”, który zamiast wybić piłkę, przedłużył jej lot. Futbolówka spadła na nogę stojącego w polu karnym Hoiletta, który popisał się świetnym wolejem, pokonując Henneseya, i na przerwę goście schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Zaraz po zmianie stron gospodarze mogli wyrównać, ale Fletcher nie był w stanie oddać porządnego strzału. Z drugiej strony niezłym uderzeniem popisał się Formica, jednak golkiper miejscowych obronił. 69. minuta znów należała do Hoiletta. N’Zonzi podał do Yakubu, który przytrzymał piłkę i zagrał właśnie do nadbiegającego strzelca pierwszego gola, który przejął piłkę i płaskim strzałem lewą nogą znowu trafił do siatki.
Przyjezdni szybko mogli pójść za ciosem, gdy blisko zdobycia bramki bezpośrednio z rzutu rożnego był Pedersen. Ostatni kwadrans to natomiast rozpaczliwe ataki „Wilków”. Najpierw próbował O’Hara, piłkę odbił Robinson, Doyle wrzucił ją z powrotem w pole karne, ale Fletcher główkował niecelnie. Tak samo słabym wykończeniem w jeszcze lepszej sytuacji popisał się Milijas, po bardzo dobrym dograniu Jarvisa. Ostatecznie to „Rovers” wywieźli z Wolverhampton trzy punkty, dzięki czemu wydostali się ze strefy spadkowej. Dla gospodarzy natomiast widmo spadku powoli przestaje być tylko widmem.
Aston Villa vs. Fulham 1:0 (0:0)

Na Villa Park gospodarze przeważali w pierwszej połowie. W 7. minucie zaatakowali, Charles N’Zogbia strzelił z dystansu niecelnie. Później identycznie zakończyła się próba Petrova, natomiast główka Albrightona wylądowała w rękach Schwarzera. Pierwszy kwadrans tego nie zapowiadał, ale potem tempo nieco siadło i obie ekipy miały trudności ze stwarzaniem sobie okazji. Blisko był jeszcze Agbonlahor, jednak i on nie potrafił się wstrzelić i do przerwy był remis ze wskazaniem na miejscowych.











