W 14. kolejce T-Mobile Ekstraklasy dojdzie do ciekawego spotkania w Szczecinie, gdzie miejscowa Pogoń podejmie Piasta Gliwice, będącego ostatnio w nieco gorszej dyspozycji niż podopieczni Dariusz Wdowczyka, którzy po tym meczu mogą wskoczyć na podium klasyfikacji. Gliwiczanie natomiast muszą walczyć o przełamanie, aby piąć się w górę tabeli.
We wtorkowej odsłonie 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Pogoń Szczecin podejmie Piasta Gliwice, który ma ostatnio problem z wygraniem jakiegokolwiek meczu. Goście przyjadą do Szczecina, aby przerwać kiepską passę spotkań bez zwycięstwa. Jak dotąd w trzech kolejkach piłkarze Piasta nie potrafili zwyciężyć. W dodatku piłkarze z Gliwic zajmują jak na razie dalekie jedenaste miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Gracze Pogoni nie mogą jednak lekceważyć zawodników Piasta, gdyż ci zapewne nie zapomnieli, jak się gra w piłkę nożną, i mogą powalczyć nad morzem o urwanie Pogoni choćby punktu.

Gospodarze wtorkowego pojedynku zapewne chcieliby powtórzyć wynik z poprzedniego meczu, kiedy w zaciętym boju pokonali Koronę Kielce 3:2. W tym powinien pomóc najlepszy piłkarz „Portowców” Takafumi Akahoshi, który jest sporym zagrożeniem dla Piasta Gliwice. Drużyna Pogoni zwycięstwem w najbliższym meczu może wskoczyć na podium przynajmniej do zakończenia meczu w Krakowie, gdzie Wisła podejmie łódzki Widzew.
Duże pole manewru będzie miał Marcin Brosz, który do Szczecina mógł zabrać wszystkich swoich piłkarzy. Do składu powrócił na dodatek napastnik Wojciech Kaczmarek. W talii Dariusza Wdowczyka zabraknie Mateusza Lewandowskiego, który jest kontuzjowany, oraz Wojciecha Golli, który pauzuje za czerwoną kartkę. Po zawieszeniu od pierwszych minut na boisku powinien pojawić się również kapitan Bartosz Ława.
Ponadto w tym meczu najprawdopodobniej swój jubileuszowy setny mecz rozegra Marcin Robak. Okazja do świętowania bardzo ciekawie przypadła na mecz z Piastem, w którym napastnik ostatnio występował, więc po odejściu do drużyny znad morza nie może mówić o sympatii ze strony kibiców ekipy z Gliwic. Marcin twierdzi, że takie mecze dają dodatkową mobilizację. – Czy muszę strzelić gola w tym meczu? Przede wszystkim musimy wygrać u siebie. Takie mecze jak ten z Koroną dają dodatkowego kopa przed kolejnymi. Po zwycięstwie nad Koroną morale wzrosły. Będziemy chcieli to udowodnić w spotkaniu z Piatem Gliwice – zapowiedział Robak.












