Dziś kibice mieli się dowiedzieć, że tymczasowym trenerem reprezentacji zostanie Stefan Majewski. Mieli, ale się nie dowiedzieli. Podobno nowym szkoleniowcem kadry może zostać obcokrajowiec.
Dziś w godzinach popołudniowych wszystko miało być jasne. Według doniesień mediów po dzisiejszym spotkaniu z prezesem PZPN-u, Grzegorzem Latą, tymczasowym trenerem reprezentacji miał zostać Stefan Majewski. iGol zadzwonił do niedoszłego trenera krótko po spotkaniu z szefem Związku. – Nie zapadły żadne decyzje, może coś wyjaśni się pod koniec tygodnia – stwierdził Majewski. Dlaczego jednak nie poznaliśmy nowego selekcjonera kadry, chociaż dziś wszystko miał być jasne? – Nie mam pojęcia – kwituje całą sprawę były szkoleniowiec Cracovii.

Jak informuje TVN24 pojawiła się opcja zatrudnienia zagranicznego szkoleniowca. Podobno swoje CV do PZPN-u wysłał Lothar Mathaeus oraz inny zagraniczny trener. Kandydatura Niemca nie będzie podobno rozpatrywana, bo Mathaeus nie jest szkoleniowcem o uznanej marce na światowym rynku piłkarskim. Jednak drugi kandydat, którego nazwiska na razie nie znamy, jest poważnie brany pod uwagę. – W grę wchodzi opcja zagraniczna – powiedział przed południem dla TVN24 rzecznik PZPN-u, Jakub Kwiatkowski.
Czyżby PZPN zdecydował się więc na trenera zagranicznego? Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że selekcjonerem zostanie ktoś z grupy: Stefan Majewski, Paweł Janas, Franciszek Smuda, Maciej Skorża, Henryk Kasperczak. Skorża jasno powiedział po meczu z Lechią, że kadry nie obejmie. Władze Widzewa zapewniają, że Janas deklaruje chęć pozostania trenerem łódzkiego klubu. W Zagłębiu Lubin są pewni, że Smuda zostanie w klubie co najmniej do grudnia. Tak więc pozostał tylko Stefan Majewski, który ostatecznie nadal prowadzi kadrę U-23, i Henryk Kasperczak, o którym media w tym kontekście informowały najrzadziej.










