Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało na trudnym terenie z Odrą Wodzisław. Bielszczanie wskoczyli tym samym na pierwsze miejsce tabeli I ligi.
Pierwsza połowa spotkania nie należała do najciekawszych. Optyczną przewagę mieli zawodnicy Podbeskidzia, nie zdołali jej jednak udokumentować zdobyciem bramki. Blisko celu był Łatka, dwukrotnie uderzający zza pola karnego. Najlepszą sytuację przeprowadził w końcówce pierwszej części gry Cieśliński, który, ośmieszając defensorów Odry, stworzył sobie pozycję do strzału. Uderzenie okazało się minimalnie niecelne.

Po wznowieniu gry goście nie zwalniali tempa. Pachniało bramkami po strzałach Kołodzieja i Patejuka, ale fantastycznie w bramce spisywał się Buchalik. Nieskuteczność zemściła się na bielszczanach w 65. minucie. Duże problemy ze złapaniem dośrodkowania miał Zając, wykorzystał to Stolpa, pakując piłkę do siatki. Na odpowiedź faworyta do awansu nie trzeba było długo czekać. Już siedem minut później Buchalika pokonał Kołodziej, oddając efektowny strzał zza pola karnego. 28-letni pomocnik Podbeskidzia poszedł za ciosem, już po pięciu minutach wyprowadził swój klub na prowadzenie. Podobnie jak poprzednio pokonał bramkarza strzałem zza „szesnastki”, tym razem jednak po strzale z rzutu wolnego. Kołodziej stały fragment gry wykonał perfekcyjnie, golkiper Odry nawet nie drgnął przy obronie tego strzału. W końcówce meczu byliśmy świadkami ofensywy gospodarzy. Nie przyniosła ona jednak profitów.
Trzy punkty wywalczone na trudnym terenie – w obliczu bezbramkowego remisu ŁKS-u – dały Podbeskidziu miejsce na czele stawki I ligi. Bielszczanie zrównali się punktowo ze swoimi łódzkimi rywalami. Czy utrzymają pierwsze miejsce do końca rozgrywek?











