Złota Piłka… prestiżowa nagroda. Trafia tylko do najlepszych zawodników, których gra urzekła miliony osób zakochanych w futbolu. Co roku pojawiają się spekulacje ,kto może ją otrzymać, co roku media karmią się plotkami i analizują osobowości określane mianem faworytów. Tym razem faworyt był tylko jeden i to właśnie on otrzymał najbardziej prestiżową nagrodę indywidualną na świecie. Cristiano Ronaldo. Po raz trzeci sięgnął po Złotą Piłkę, mając jedynie o jedną mniej niż Lionel Messi. Przyjrzyjmy się dokonaniom Ronaldo, które pozwoliły mu otrzymać to fenomenalne wyróżnienie.
Rok 2014 obfitował w mnogość wydarzeń, które w znaczącym stopniu mogłyby wpłynąć na wybór najlepszego piłkarza roku. Mistrzostwa świata, Liga Mistrzów oraz występy na klubowym podwórku. Właśnie te trzy aspekty były brane pod uwagę w trakcie typowania nowego posiadacza Złotej Piłki. Jak więc na tych frontach radził sobie zdobywca Golden D’Or?

Reprezentacja Portugalii nie wykazała się niczym szczególnym podczas mundialu, co nie pozwoliło Cristiano na większą prezentację swoich umiejętności. „Seleção das Quinas” przegrała swoje spotkanie z ekipą Niemiec (ta sięgnęła później po puchar, pokonując drużynę Argentyny, w której grał największy rywal Ronaldo w wyścigu o Złotą Piłkę, Lionel Messi), zremisowała swoje spotkanie z drużyną USA oraz wygrała mecz przeciwko ekipie Ghany. Cztery punkty oraz bramka zdobyta przez Ronaldo w spotkaniu z Ghaną (która dała drużynie Portugalii zwycięstwo) nie umożliwiły reprezentacji Portugalii przejścia do 1/8 mistrzostw.
Jak zatem Cristiano radził sobie w Lidze Mistrzów? W 2014 roku rozpoczęła się faza pucharowa, która miała wyłonić nowego tryumfatora tych prestiżowych, europejskich rozgrywek. Dla Cristiano, który w samej fazie grupowej strzelił 9 bramek (stał się tym samym pierwszym zawodnikiem, któremu udało się zdobyć aż tyle bramek w tej fazie rozgrywek), faza pucharowa była okazją, by doprowadzić ekipę Realu do samego finału, przy okazji stając się królem strzelców Ligi Mistrzów. Jak wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, obydwu wyczynów dokonał, dając Realowi dziesiąty puchar Champions Leauge, a samemu zdobywając tytuł króla strzelców z 17 bramkami na koncie, pobijając tym samym rekord Lionela Messiego wynoszący 14 bramek.
A jak sprawa wyglądała w samej lidze hiszpańskiej? I tutaj Cristiano wiódł prym, zdobywając 31 bramek w 30 występach, zaliczając przy tym 11 asyst. Pod względem strzelonych bramek przewyższył drugiego w kolejności strzelców, Lionela Messiego, który sezon kończył z 28 bramkami w 31 spotkaniach, zaliczając 12 asyst, czyli o jedną więcej od Ronaldo. Niestety, nawet doskonałe wyniki Cristiano Ronaldo nie umożliwiły Realowi Madryt zwycięstwa w rodzimej lidze. Uplasowali się na trzecim miejscu w tabeli tuż za drugą ekipą Barcelony i pierwszym Atletico Madryt.













