Pół wieku życia to wielka chwila, moment na zrobienie swoistego rachunku sumienia, podsumowanie sukcesów w swoim „timelinie”. Didier Deschamps w wieku pięćdziesięciu lat został mistrzem świata jako trener, a to raptem jeden z jego licznych triumfów.
Złoty kapitan Jacqueta
Chociaż w narodowych barwach Deschamps zadebiutował w 1989 roku, to jego wielka historia w kadrze zaczęła się siedem lat później. To właśnie wtedy, tuż przed Euro ’96 po raz pierwszy wyprowadził kolegów na boisko jako kapitan. Wtedy nikt jeszcze nie przewidywał, że będzie to kapitan najlepszej reprezentacji Francji w historii. Na Euro Francuzi spisali się dobrze, w grupie zajęli pierwsze miejsce, wyprzedzając Hiszpanię oraz Bułgarię ze Stoiczkowem i Rumunię w składzie której grał Gheorge Hagi. W ćwierćfinale po rzutach karnych wyeliminowali Holandię. W półfinale mierzyli się z Czechami, podobnie jak w pojedynku z Holandią w spotkaniu tym nie padły bramki i mecz rozstrzygały karne. Francja znalazła się dzięki temu na najniższym stopniu podium.
W 1998 roku Francja była gospodarzem mundialu, a w kraju liczono, że na własnej ziemi „Les Blues” sięgną po mistrzowski tytuł. Poprowadzić miał ich lider środka pola, kapitan i ówczesna gwiazda Juventusu – Didier Deschamps. Głównymi rywalami „Trójkolorowych” mieli być Brazylijczycy z młodym Ronaldo, mistrzowie Europy Niemcy i mocni Anglicy. Podopieczni Aime Jacqueta wiedzieli, że to jest ten moment.
Przez fazę grupową Francuzi przeszli jak burza, wygrywając wszystkie trzy mecze, a jednym z ich liderów i głównym konstruktorem gry był Deschamps. W 1/8 finału Francuzi poradzili sobie bezproblemowo z Paragwajem. Gorąco zrobiło się w ćwierćfinale, gdzie potrzebowali rzutów karnych, by odprawić Włochów. W półfinale Francuzi pokonali rewelacyjną Chorwację i czekali na finał. Na Stade de France przyszło im zmierzyć się z Brazylią. Chociaż wielu mówi, że to głównie za sprawą tajemniczej choroby Ronaldo, ale Francuzi pokonali broniących mistrzostwa Brazylijczyków i po raz pierwszy w historii sięgnęli po mistrzostwo świata. Z końcem meczu zakończyła się przygoda Aime Jaqueta z posadą selekcjonera.
To właśnie za kadencji tego selekcjonera Deschamps był prawdziwą gwiazdą reprezentacji Francji. Dowódcą, który rządził i dzielił na boisku. Gdy selekcjonerem został Roger Lemerre Deschamps dalej był kluczową postacią reprezentacji Francji i walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Europy w 2000 roku. To już jednak nie było to, co za czasów gdy kadrą dowodził Jaquet.
Wielki trener
Gdy w 2001 roku Deschamps zakończył zawodniczą karierę, od razu został szkoleniowcem AS Monaco. Obejmował klub znany i uznany. Wielu sądziło, że to ryzykowna decyzja, żeby klub z Księstwa obejmował trener, który nie ma żadnego doświadczenia. Deschamps jednak szybko rozwiał obawy i w drugim sezonie pracy z klubem zajął drugą pozycję w Ligue 1. Prawdziwym sukcesem dla Deschampsa był jednak kolejny sezon. Monaco występowało bowiem w Lidze Mistrzów, rozgrywki zaczęły się dla nich bardzo dobrze. Bezproblemowo przeszli zwycięsko fazę grupową, a następnie w 1/8 finału ograli Lokomotiw Moskwa. W ćwierćfinale mieli ich powstrzymać piłkarze Realu Madryt. Tymczasem po zażartej walce w obu spotkaniach klub z Księstwa znalazł się w półfinale, gdzie nie bez problemów odprawił Chelsea. W finale spotkali się z FC Porto, drużyną prowadzoną przez innego młodego, obiecującego szkoleniowca – Jose Mourinho. „Smoki” okazały się lepsze, ale Monakijczycy i tak mogli być z siebie dumni, bo nikt nie sądził, że mają oni szansę osiągnąć taki sukces. Największy sukces w historii klubu.











