Rozpoczęcie 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy za nami. Największe emocje czekają nas jednak nie w piątek, ale w sobotę. Przy Ściegiennego 8 Korona Kielce podejmie mistrza Polski, warszawską Legię. Początek meczu o 20:30.
„Wojskowi” i Korona prezentują w tym sezonie zupełnie różny futbol. Przy Łazienkowskiej nie ma zbyt wielu powodów do zmartwień. Jan Urban wciąż panuje nad piłkarzami, którzy powoli się rozkręcają, wjeżdżając na autostradę prowadzącą do obrony mistrzowskiego tytułu. Stołeczna drużyna wciąż ma najlepszą defensywę i najskuteczniejszy napad. To wszystko szybko może się zmienić. Kontuzjowany jest Dusan Kuciak. Słowak ratował Legię przed utratą wielu bramek, a teraz, gdy narzeka na uraz, na horyzoncie nie widać najlepszych zmienników. Kibice spoglądają w stronę Wojciecha Skaby, który do tej pory grywał jedynie w Pucharze Polski. Tylko czy 29-latek będzie w stanie dyrygować obroną tak, by ta grała koncertowo? W odwodzie pozostaje również Marijan Antolović, który w ostatniej chwili został ściągnięty z Zeljeznicar, jednak na Pepsi Arenie mało kto wierzy, że szkoleniowiec mu zaufa i pozwoli grać na boiskach T-Mobile Ekstraklasy.

Różowo nie jest też w Kielcach. „Złocisto-krwiści” znajdują się na drugim biegunie ligowej tabeli i wyprzedzają jedynie beniaminka – Zawiszę Bydgoszcz – który jako jedyny w tym sezonie jeszcze nie zaliczył zwycięstwa. Tuż po zwolnieniu Leszka Ojrzyńskiego wydawać się mogło, że sytuacja przy Ściegiennego prezentuje się tylko w szarych barwach. Piłkarze byli rozkojarzeni, jednak zapowiadali walkę również pod okiem nowego szkoleniowca. Został nim Hiszpan Jose Rojo Martin, który pracę z klubem rozpoczął znakomicie. Zwycięstwo nad drużyną biorącą udział w rozgrywkach europejskich (a właściwie eliminacjach do nich) rozbudziło apetyty fanów kieleckiej drużyny. Szybko zostali oni sprowadzeni na ziemię, bo już niedługo potem czekał ich smak gorzkiej porażki ze słabo grającym Podbeskidziem. 0:1 wydawać się może najmniejszym wymiarem kary, bo gdyby nie nieudolność „Górali”, byłoby dużo gorzej.
W Świętokrzyskiem liczą, że tym razem będzie lepiej. Jose Rojo Martin ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Do treningów wrócił Paweł Golański. Na urazy nie narzekają już Janota i Malarczyk. Na ostatniej sesji zabrakło jednak kilku piłkarzy, którzy dostali od szkoleniowca z Półwyspu Iberyjskiego wolne. Dyspozycyjność wszystkich zawodników ułatwiła trenerowi ułożenie planu na mecz z Legią: – Musimy być bardziej inteligentni niż oni. Musimy biegać więcej niż oni. Musimy mieć więcej okazji do zdobycia bramek niż oni. I wtedy uzyskamy dobry wynik. Ale wiemy też, jakie są atuty Legii –










