Za nami styczniowe okienko transferowe na angielskich boiskach. Najbardziej wzmocniły się drużyny ze środka tabeli, natomiast kluczowe ekipy Premier League nie zainwestowały dużych pieniędzy w swoich kolejnych zawodników. Zapraszamy na krótkie podsumowanie zimowych zakupów w Anglii!
Zarówno Manchester United, jak i Manchester City nie sprowadziły do swojej kadry żadnych nowych twarzy. Menedżer „Czerwonych Diabłów”, sir Alex Ferguson, postanowił jedynie zabezpieczyć swoją drużynę na najbliższe lata. Młodziutki, 20-letni Wilfried Zaha został kupiony przez Manchester United za kwotę 15 milionów funtów. Obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej dołączy do drużyny z Old Trafford dopiero po zakończeniu bieżących rozgrywek. Aktualni mistrzowie Anglii nie wzmocnili swojej kadry, lecz za to poważnie osłabili. Napastnik Mario Balotelli postanowił wrócić do Włoch, jednak tym razem będzie reprezentował barwy AC Milan. Kwota transferu wyniosła 19,5 miliona funtów.

Wydawać się może, że londyńska Chelsea w końcu przejrzała na oczy, ponieważ ich jedynym wzmocnieniem okazał się napastnik „Srok”, Demba Ba. Fernando Torres nadal nie błyszczy regularną formą strzelecką, dlatego Rafa Benitez postanowił skorzystać z promocji i zakupić napastnika z Senegalu. Demba Ba w swojej umowie z Newcastle miał wpisaną klauzulę odejścia opiewającą na kwotę 7,5 miliona funtów. Jak na zawodnika, który już drugi z sezon z rzędu czaruje wszystkich swoją dyspozycją strzelecką, to naprawdę mało. Senegalczyk to przede wszystkim sprawdzona marka na angielskich boiskach, dlatego współpraca z Juanem Matą czy Edenem Hazardem powinna zaowocować dużą ilością bramek dla „The Blues”. Włodarze klubu ze Stamford Bridge zdecydowali się wysłać na wypożyczenie młodego, perspektywicznego piłkarza – Lucasa Piazona. Do końca tegorocznych rozgrywek będzie on graczem hiszpańskiej Malagi.
Klubowi mistrzowie Europy nie zaprzestali jednak na powyższych interesach. Północny Londyn opuścił również angielski napastnik, Daniel Sturridge, który nie mógł przebić się do pierwszego składu Chelsea. Od stycznia nowym domem Sturridge’a jest Anfield Road. Jego współpraca z Luisem Suarezem wygląda naprawdę obiecująco, tak więc rywale „The Reds” mogą być tym transferem poważnie zaniepokojeni. Szkoleniowiec Liverpoolu zadecydował, że jego skład zostanie powiększony również o Philippe Coutinho, czyli ofensywnego pomocnika grającego wcześniej w Interze Mediolan. Na oba transfery jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Anglii wydał mniej więcej 25 milionów funtów.













