Przygotowania klubów Bundesligi do rundy rewanżowej idą pełną parą. Druga część sezonu zbliża się wielkimi krokami, warto więc przyjrzeć się, jak wyglądają starania o dobre wejście w kolejne serie ligowych zmagań.
Większość klubów z Niemczech do treningów wróciła na początku stycznia. Wtedy po świątecznej i noworocznej przerwie piłkarze wyszli na zielone trawy, głównie w krajach, gdzie jest wystarczająco ciepła pogoda o tej porze roku. Sportowcy musieli szybo przyzwyczaić się do wczesnego wstawania, bowiem w niemal każdym przypadku treningi były wcześnie rano. Trudny początek mieli zwłaszcza wypoczęci piłkarze Hoffenheim, którzy jednego dnia mieli aż trzy jednostki treningowe. Tęsknota za konsolą i chwilą wytchnienia była coraz mocniejsza.
Piłkarze Schalke 04 Gelsenkirchen od razu polecieli do Kataru, gdzie mieli szukać odpowiedniej formy na nadchodzącą rundę rewanżową. Pierwszym poważnym sparingpartnerem była drużyna Arkadiusza Milika, Ajax Amsterdam. Klubowi z Niemczech nie udało się wygrać, a jedną z dwóch bramek zdobył wspomniany Milik. Schalke, podobnie jak Bayern, swoje miejsce przygotowań znaleźli w katarskim Ad-Dauha. Inna ekipa, która grać będzie w kolejnej fazie Ligi Mistrzów, Borussia Dortmund, wyleciała natomiast do Hiszpanii na dziewięciodniowe zgrupowanie. Zupełnie inny kontynent wybrali piłkarze FC Koeln, którzy polecieli do Stanów Zjednoczonych, by trenować w słońcu Florydy.
Trzy kolejne zespoły Bundesligi ruszyły 11 stycznia na zgrupowania zagraniczne. FC Augsburg rozpoczął obóz w tureckim Belek, podobnie jak Hannover 96. Z kolei Hamburger SV przygotowywać się będzie w Dubaju. W miejscowości Belek treningi dzień wcześniej zaczął również Werder Brema, który jak wszyscy wiemy, wiele ma do poprawienia w swojej grze. Zagraniczne tournee to przede wszystkim idealna okazja do promowania marki klubu. Schalke i Bayern do swojego albumu mogą wkleić wiele zdjęć z panami w charakterystycznych strojach.









