Ponure humory panują w Poznaniu po sobotnim meczu 16. kolejki Ekstraklasy. Lech bowiem zaledwie zremisował z Piastem Gliwice 1:1. Jak powiedział szkoleniowiec „Kolejorza”, Jacek Zieliński, żal trzeba mieć tylko do siebie.

Po raz kolejny piłkarze z Poznania nie wykorzystują swoich szans, by doskoczyć do czołówki. Punkty straciła już Legia, remisując bezbramkowo w Lubinie. O zwycięstwo będzie również trudno Wiśle, która w niedzielne popołudnie mierzy się w Chorzowie z miejscowym Ruchem. Mimo to podopieczni Jacka Zielińskiego nie podołali, wydawałoby się o wiele słabszej drużynie i tylko zremisowali. Piast, zdobywając gola już w piątej minucie, praktycznie całym zespołem bronił się na swojej połowie, toteż lechitom było ciężko się przez nią przedrzeć.
– Jesteśmy w słabych humorach, straciliśmy dwa punkty, a można było doskoczyć do czołówki. Pretensje możemy mieć jednak tylko do siebie. Mecz ułożył się źle, szybko straciliśmy bramkę, nie tak to sobie zakładaliśmy. Szwankowała nasza skuteczność, ale też nie stwarzaliśmy sobie zbyt wielu dobrych okazji. Ciężko było przebić się przez skomasowaną obronę Piasta. W ataku pozycyjnym dużą rolę odgrywa włączanie się do gry obrońców, a nasza defensywa była dziś w dość niecodziennym ustawieniu – ocenił boiskowe wydarzenia trener Lecha Poznań, Jacek Zieliński.











