Mecz Legii Warszawa z Podbeskidziem Bielsko-Biała w pięknym stylu zakończył trzecią kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. Mimo przytłaczającej przewagi gospodarzy przez długi czas było 1:0 dla przyjezdnych. Po fantastycznej końcówce podopieczni Jana Urbana zwyciężyli jednak 3:1. Oto, co po spotkaniu miał do powiedzenia kapitan Legii, Michał Żewłakow, dla którego był to 50. występ z elką na piersi.
Po spotkaniu z dużym respektem o rywalu wypowiadał się Michał Żewłakow. Były reprezentant Polski stwierdził, że Legia była zespołem lepszym i zasłużenie wygrała, ale nie ustrzegła się w swojej grze pewnych błędów.

– To drużyna, która nie przyjeżdża, żeby tylko stanowić tło dla Legii. Ona szuka swoich sytuacji. Akurat dzisiaj troszkę my te sytuacje sprokurowaliśmy. Na pewno niektóre rzeczy nie zafunkcjonowały tak, jak to sobie zakładaliśmy. Natomiast Podbeskidzie koncentrowało się głównie na takim sposobie atakowania. Trzeba jednak spojrzeć, ile sytuacji stworzyła dzisiaj Legia. Wydaje mi się, że tak naprawdę dzisiaj byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym, aczkolwiek nie bez jakichś tam mankamentów.
Dla Michała Żewłakowa mecz z Podbeskidziem był 50. występem w barwach Legii Warszawa. Kapitan „Wojskowych” nie był nawet świadomy swojego osiągnięcia.
– To dzisiaj? – zdziwił się Żewłakow, odpowiadając na pytanie dziennikarza. – Jest pan pierwszą osobą, która mi to uświadomiła. Okrągła liczba. Dużo czy mało… Są tacy, którzy tych meczów mają naprawdę dużo. Ja będę się starał, żeby tę zdobycz powiększyć. Ten jubileusz to taki trochę horror, ale sympatycznie zakończony.
Legia Warszawa 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała











