Radomiak Radom zaskoczył nas bardzo pozytywnie w rundzie jesiennej. Zespół w połowie rozgrywek zwolnił trenera João Henriquesa i zatrudnił dobrze znanego w polskim środowisku Gonçalo Feio. Zmiana ta sprawiła, że Radomiak wszedł na wyższe obroty i zdobył 10 z 15 możliwych punktów. Aktualnie znajduje się na 7. miejscu w tabeli ze stratą zaledwie czterech oczek do lidera. Czy w trakcie zimowej przerwy wejdzie na jeszcze wyższy poziom i potwierdzi swoją formę?
Kierunek Portugalia!
Radomiak na swoje zgrupowanie wyjechał do Moncarapacho w Portugalii. Na przygotowania wyjechało 25 piłkarzy łącznie z czterema zawodnikami akademii. Drużyna rozegrała tam trzy spotkania z portugalskimi drużynami. Farense, Portimonese oraz lokalne Moncararapachenese to ekipy, które próbowały pokonać drużynę Feio w spotkaniach sparingowych. Jak się okazało, ani jedna z nich nie zdołała wygrać.
Sparingi
Drużyna z Radomia swoje mecze kontrolne rozpoczęła jeszcze w Polsce. 9 stycznia rozegrała spotkanie ze Zniczem Pruszków, które zakończyło się pewną wygraną 3:1. Pomimo stracenia bramki już w 3. minucie podopieczni Gonçalo Feio zdołali odwrócić losy spotkania. Dwie bramki wysuwające ich na prowadzenie strzelił Christos Donis, który w tym sezonie wcześniej nie trafiał ani razu do siatki rywala. Zwycięstwo przypieczętował niezawodny w ostatnim czasie Jan Grzesik.
10 stycznia Radomianie wyruszyli na przygotowania do Portugalii i cztery dni później rozegrali pierwszy mecz z Moncararapachenese, który pewnie zwyciężyli 4:0. Mecz był mocno jednostronny, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że jest to drużyna z 4. poziomu rozgrywkowego w Portugalii. Spotkanie rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie, gdyż to w niej padły wszystkie bramki. Dwa gole na otwarcie spotkania trafił Abdoul Tapsoba i potem kolejno Capita oraz Vasco Lopes dobili rywala.
19 stycznia Radomiak intensywnie zakończył wyjazd, rozgrywając dwa sparingi. Pierwszy z nich miał miejsce przeciwko Farense, które znajduje się w strefie spadkowej drugiej ligi portugalskiej. Tak jak można było się spodziewać, nie było to wielkie wyzwanie dla polskiej drużyny. W pierwszej połowie do bramki trafił jedynie Joao Pedro, lecz druga część spotkania była pełną dominacją Radomiaka. Bramki zdobyli Elves Balde, ponownie Vasco Lopes oraz dwa razy Maurides. Mecz zakończył się zwycięstwem















