Juventus, Arsenal, a może ktoś zupełnie niespodziewany? Gdzie trafi bramkarz z największą liczbą czystych kont sezonu 2016/2017 w Serie A? Podejmę się próby przeanalizowania każdej z tych możliwości i swoistego przewidzenia tego, co może się stać.
Transfer do Juventusu
W kontekście przenosin Szczęsnego mówi się najwięcej o Juventusie Turyn. Polak kreowany jest jako następca wielkiego Buffona. To wielka nobilitacja i wyzwanie dla każdego bramkarza globu, tylko jest jeden mały haczyk. Legenda klubu z Turynu zapowiedziała, że ma zamiar grać jeszcze na mundialu 2018 w Rosji, co oznacza co najmniej sezon bycia drugim golkiperem dla Szczęsnego. Piszę co najmniej, bo różnie z takimi deklaracjami bywa i tak naprawdę nigdy nie możemy być pewni tego „kto, kiedy i gdzie”. Jane Ahonen też kończył już karierę, trzy razy. Dla bramkarza o klasie Wojtka Szczęsnego rok bycia drugim to rok praktycznie stracony, ale jeżeli ma to doprowadzić do zostania przez niego numerem jeden na całe lata najlepszego włoskiego klubu i niemal pewne tytuły mistrzowskie przez długi czas, to propozycja ta wydaje się jedną z tych nie do odrzucenia. Brak regularnej gry od początku to niejedyna przeszkoda mogąca utrudnić Szczęsnemu zostanie legendą klubu z Turynu. „Stara Dama” robi zakusy nie tylko na Polaka, ale i na najzdolniejszego bramkarza młodego pokolenia – Donnarummę z Milanu. Co przemawia za młodym Włochem? Przede wszystkim jego wiek, ma on dopiero 19 lat, a stał się już czołową postacią nie tylko klubu z Mediolanu, lecz także całej Serie A. Zawodnik urodzony w 1999 roku wydawał się idealnym materiałem na symbol odrodzenia wielkiego Milanu, ale wraz ze swoim agentem postanowił obrać inną drogę i zamiast symbolu stał się wrogiem numer jeden kibiców „Rossonerich”. Jednak nie można odmówić mu jednego, to niezwykły talent i każdy klub, który go pozyska, zrobi fantastyczny interes. To może właśnie on, a nie Szczęsny zostanie następcą Buffona w Juventusie, który takim transferem pokazałby również swoją wielką siłę we włoskiej piłce.
Przenosiny do Napoli
Świetny sezon we Włoszech zwrócił uwagę nie tylko największego klubu tamtejszej ligi, lecz także tych „mniejszych”. Przed rozpoczęciem okienka transferowego i na jego początku to wcale nie Juventus był głównym kandydatem do zakontraktowania Szczęsnego. Najgłośniej mówiło się o Napoli, w którym mielibyśmy swoje narodowe trio. Do Milika i Zielińskiego miał dołączyć Szczęsny, co przez media było już potwierdzane kilkukrotnie. Na razie nic z tego nie wyszło, ale co oznaczałoby to dla naszego bramkarza? Regularną grę od początku, to na pewno. Napoli potrzebny jest taki bramkarz i te spekulacje nie są wcale przypadkowe. Oprócz regularnej gry w lidze taki transfer dałby mu również występy w europejskich pucharach, bo klub z Neapolu regularnie występuje w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy, a to jest bardzo ważne w kontekście wyboru klubu. Współpraca z wyżej wymienionymi Polakami i podobnie jak w Juventusie możliwość zostania bramkarzem numer jeden w czołowym klubie Serie A. Perspektywa bardzo dobra, lecz na pewno nie naznaczona taką liczbą trofeów, które może dać „Juve”.











