Jeden z zarządców Manchesteru City, a mianowicie Brian Marwood, odpowiedział na krytykę nieustannie spływającą na Manchester City. Letnie wydatki klubu na transfery wyniosły w przybliżeniu 120 milionów funtów.
„The Citizens” nie wątpliwie zdominowali tegoroczny rynek transferowy. Nic więc dziwnego, że padli oni ofiarą krytyki. Sir Alex Ferguson działania rywali zza miedzy określił jako „kamikaze spending”. Jego zdanie podzielił również Jose Mourinho. Na nieprzychylne słowa zareagował Marwood, który krytykę obranej polityki transferowej nazwał śmiechu wartą.
– Wielu ludzi jest niedoinformowanych. Tworzą oni opinie bez znajomości faktów. To się robi śmieszne, ta część komentarzy odnośnie naszego klubu. Zgodnie zmierzamy w kierunku tego, co sobie założyliśmy. Mamy wielkie szczęście, że mamy właścicieli, którzy inwestują w klub na wszystkich płaszczyznach. To zaprocentuje w przyszłości.
– Osiemnaście miesięcy temu walczyliśmy o utrzymanie, lecz teraz naszym ambicjom odpowiada gra w Lidze Mistrzów. Tutejsi ludzie wiedzą co się dzieje, znają kierunek, w jakim zmierzamy. Inwestycje są przyśpieszone. To co normalnie zajmuje pięć albo dziesięć lat, my kończymy wcześniej. Nikt nie potępiał United lub Chelsea, kiedy oni wydawali pieniądze – stwierdził Marwood.
Odkąd w 2008 roku klub nabył szejk Mansour, łączne wydatki na transfery oscylują wokół 325 milionów. Tego lata za około 120 do klubu dołączyli: Jerome Boateng, Aleksander Kolarov, Yaya Toure, David Silva, Mario Balotelli oraz James Milner.










