Opady śniegu w Anglii spowodowały, że w najbliższy weekend kibice Premier League obejrzą tylko pięć spotkań. Pozostałe mecze zostały przeniesione na inny, nieokreślony jeszcze termin.
W Anglii na bezpieczeństwo przed i po meczu zwraca się szczególną uwagę, w związku z czym ostatnie opady śniegu na Wyspach spowodowały przeniesienie kolejnych meczów Premier League.
Mogłoby się wydawać, że dzięki temu nadchodząca kolejka będzie mniej ciekawa albo wręcz nudna… Nic podobnego! Już w sobotę czeka nas hitowy pojedynek rewelacyjnego beniaminka z Birmingham z mistrzem kraju, Manchesterem United. Podopieczni Alexa McLeisha nie przegrali już od jedenastu spotkań, a sam szkoleniowiec został właśnie uznany za trenera miesiąca. To wyróżnienie na pewno jeszcze bardziej zmobilizuje cały zespół do walki z mistrzem. Manchester United dalej jest osłabiony. Sir Alex Ferguson znów będzie miał problem z obstawieniem formacji defensywnej. Na środku obrony „Czerwonych Diabłów” zagra pewnie duet Brown – Evans, lecz nie wiadomo do końca, kogo Szkot desygnuje do gry na bokach defensywy.
Birmingham pokazało ostatnio, że potrafi zatrzymać Chelsea Londyn, czemu zatem beniaminkowi nie miałoby udać się przeciwstawienie Manchesterowi United? Wielki mecz na St Andrews Stadium już w sobotę o 18:30.
Nie mniej ciekawie będzie na Emirates Stadium, gdzie Arsenal podejmie Everton. Wielką niewiadomą jest tak naprawdę forma „The Toffees”. Podopieczni Davida Moyesa grają w kratkę i nie wiadomo, jak wypadną w Londynie. Warto przypomnieć, że pierwszy pojedynek tych drużyn w obecnym sezonie zakończył się wysoką wygraną Arsenalu na Goodison Park. Czy w Londynie będzie podobnie?
Trudne zadanie czeka w ten weekend Wigan Athletic. Piłkarze, którzy przegrywali niedawno 0:5 z Manchesterem czy 1:9 z Tottenhamem, teraz spróbują zatrzymać Aston Villę, czyli drużynę, która wciąż liczy się w walce o czołowe miejsca w tabeli. „The Villains” przyjadą do Wigan po zwycięstwo i zrobią wszystko, by osiągnąć cel. Nie wiadomo jeszcze do końca, czy mecz odbędzie się w planowym terminie. Stadion monitorują cały czas odpowiednie służby, które w przypadku załamania pogody, najprawdopodobniej podejmą decyzję o przeniesieniu spotkania na inny dzień.
Dwa ostatnie mecze zbliżającej się kolejki to pojedynki: West Ham – Wolverhampton oraz Manchester City – Blackburn. Na City of Manchester Stadium „Citizens” powinni bez problemów poradzić sobie z „dołującym” obecnie zespołem Blackburn. Podopieczni Roberto Manciniego – pod wodzą nowego szkoleniowca – wygrali wszystkie trzy mecze, nie tracąc ani jednego gola. O ile łatwo przewidzieć wynik tego starcia, to nie wiadomo zupełnie czego spodziewać się po starciu West Ham z Wolves. Dla obu ekip będzie to mecz o tzw. sześć punktów. Żadna nie może pozwolić sobie na porażkę, bo zarówno „Młoty”, jak i „Wilki” walczą o utrzymanie w Premier League.










