Ekstraklasa nie zwalnia tempa. Czy Wisła się odrodzi? Kto wygra w Kielcach? Czy Śląsk zmaże plamę sprzed tygodnia? A może znów zachwyci Legia? Zapraszamy na zapowiedź 20. kolejki TME. Emocji na pewno nie zabraknie!
Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała
W Kielcach zmierzą się dwa zespoły, które na wiosnę zaskakują najbardziej. Pozytywnie. Podbeskidzie wyraźnie jest na fali. Cztery kolejne zwycięstwa, pięć strzelonych bramek i zero straconych! Jak na beniaminka, osiągniecie niebywałe.

Tymczasem Korona w ostatniej kolejce sensacyjnie pokonała krakowską Wisłę. Na inaugurację była wygrana z Jagiellonią. Nastroje w Kielcach są zatem jak najlepsze. Mimo to Leszek Ojrzyński tonuje nastroje i docenia klasę rywala. – Podbeskidzie jest na fali, ale chcemy je zatrzymać. Nie jestem zaskoczony jego postawą, bo to kolektyw. Nie ma tam gwiazd, ale tworzy drużynę, w której każdy walczy niemal o życie – stwierdził szkoleniowiec. W piątek czyjaś passa dobiegnie końca. A może jednak remis?
Cracovia Kraków – Zagłębie Lubin
Spotkanie o sześć punktów. Przegrany powoli może żegnać się z ekstraklasą. W Krakowie słaba Cracovia podejmie jeszcze gorsze Zagłębie i naprawdę trudno cokolwiek wyrokować. Na wiosnę gospodarze nie wygrali, choć oba spotkania grali u siebie. Na początek krakowianie zremisowali z Lechią, a tydzień temu podzielili się punktami z Jagiellonią. – Wszyscy liczyliśmy na więcej punktów po tych dwóch pierwszych meczach, ale mam nadzieję, że teraz będzie lepiej – przyznał Dariusz Pasieka. A nadzieja, wiadomo, umiera ostatnia.
W Lubinie nie funkcjonuje za to po prostu nic. Zespół nie gra na miarę swoich możliwości i z każdym meczem prezentuje futbolową mizerię, a I liga zbliża się nieuchronnie. Zawodzi zwłaszcza Sernas, który jeszcze kilka miesięcy temu imponował w barwach łódzkiego Widzewa. Statystyki Zagłębia na wyjeździe? Remis i aż osiem porażek. Strach się bać. Kto zatem wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku?
PGE GKS Bełchatów – Polonia Warszawa
W teorii wszystko jest jasne. Polonia walczy o mistrza, a PGE GKS to typowy średniak polskiej ligi. Ale teoria sobie, a życie sobie. W ostatniej kolejce podopieczni Zielińskiego zaliczyli dużą wpadkę. Przegrana w Warszawie z Widzewem znacznie oddaliła polonistów od upragnionego celu. W Bełchatowie nadarzy się zatem idealna okazja na rehabilitację.
Ale o tym, że nie warto lekceważyć piłkarzy PGE GKS-u przekonał się już Lech, który na inaugurację w Poznaniu musiał uznać wyższość rywala. W Bełchatowie liczą przede wszystkim na Dawida Nowaka, który ma bardzo udany początek rundy i zdobył już dwie bramki. Czy i tym razem wpisze się na listę strzelców?












