Oficjalne ogłoszenie transferu Nabila Fekira jeszcze kilka dni temu wydawało się kwestią czasu. Uzgodniono kwotę odstępnego, przeprowadzono testy medyczne i nagrano film dla klubowej telewizji. Zawodnik wybrał numer na koszulce i miejsce zamieszkania. Wszelkie elementy transakcji zostały odhaczone, a do finalizacji transferu ostatecznie nie doszło. Dlaczego? Winna wszystkiemu jest blizna stanowiąca ośrodek całego zamieszania.
Jednym z transferowych priorytetów Jürgena Kloppa w obecnym oknie transferowym miał być następca Philippe Coutinho, który w styczniu opuścił Anfield Road na rzecz Barcelony. Liverpool praktycznie od pół roku starannie przeczesywał rynek w poszukiwaniu odpowiedniego gracza, który swoimi walorami przypominałby filigranowego Brazylijczyka oraz dysponował dużo lepszą wytrzymałością. Wybór przedstawicieli Liverpoolu padł na zawodnika Olympique’u Lyon, Nabila Fekira.
Na Anfield Road zapanowała euforia. Pozyskanie Nabila Fekira byłoby dopełnieniem nowej, niezwykle silnej linii pomocy, którą w nadchodzącym sezonie reprezentant „Tricolores” tworzyłby wraz z Fabinho oraz Nabym Keitą. Francuz miał być idealnym dopasowaniem i łącznikiem z niesamowicie skutecznym ofensywnym tercetem Liverpoolu w składzie Sadio Mane – Roberto Firmino – Mohamed Salah. Co więcej Nabil Fekir przejąłby obowiązki wykonawcy stałych fragmentów gry, czyli elementu, który po sprzedaży Coutinho w zespole Kloppa bardzo kuleje.
https://www.youtube.com/watch?v=WTHQOy2PlWk
Wszystkie wymienione czynniki sprawiły, że reprezentant Francji stał się priorytetem dla klubu z Anfield Road, a przedstawiciele „The Reds” przystąpili do działania. Angielski klub chciał dopiąć całą transakcję jeszcze przed wylotem reprezentacji „Tricolores” na mistrzostwa świata w Rosji, co miało być odgórnym poleceniem Jürgena Kloppa.
Media znad Sekwany prześcigały się w codziennych doniesieniach o nieuchronnym domknięciu transferu, pensji zawodnika oraz długości kontraktu. Choć prezes Lyonu, Jean-Michel Aulas co chwilę podgrzewał atmosferę wprowadzając wątpliwości dotyczące przebiegu transakcji, to transfer Nabila Fekira na Anfield Road zbliżał się wielkimi krokami.
Już siódmego czerwca światowe media obiegła informacja o porozumieniu pomiędzy Lyonem a Liverpoolem w sprawie pozyskania francuskiego gracza przez klub z Anfield Road. Kolejne rzetelne źródła potwierdzały doniesienia o nieuchronnym domknięciu transferu i rychłych przenosinach Nabila Fekira na północny-zachód Anglii.











