Górnik Zabrze po zwycięstwie z PGE GKS-em Bełchatów został wiceliderem polskiej Ekstraklasy. Najszczęśliwszym piłkarzem na boisku był Tomasz Zahorski, który po spotkaniu został wybrany najlepszym aktorem tego widowiska i otrzymał od Stanisława Sętkowskiego okazałego koguta. Sam zawodnik podkreśla jednak, że zespół trenera Nawałki dopiero się rozkręca.

− Byliśmy świadomi, że to będzie trudny mecz, bo Bełchatów przecież znajdował się w czołówce tabeli. Cisnęliśmy GKS, ale bardzo ciężko było trafić do bramki. Cieszę się ogromnie z tej bramki, bo byliśmy dziś zespołem bardziej skutecznym. Każdy inny wynik byłby dla nas niesprawiedliwy. Liczba rzutów rożnych tylko potwierdza to, że byliśmy zespołem lepszym. Na treningach ćwiczymy wiele różnych wariantów wykonywania stałych fragmentów gry i widać efekty tego. Z meczu na mecz jesteśmy coraz groźniejsi i dopiero się rozkręcamy − mówił po meczu snajper Górnika Zabrze.
Tomasz Zahorski gra w Zabrzu od 2007 roku. Od tego czasu rozegrał dla tego klubu 57 meczów i strzelił 14 bramek w Ekstraklasie. Wcześniej 26-latek bronił barw Górnika Łęczna i Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. W sumie do tej pory w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał 87 meczów i strzelił 20 goli.











