W niedzielę Zagłębie Lubin podejmie na własnym stadionie Zawiszę Bydgoszcz. Obydwie drużyny przystąpią do meczu w nie najlepszych nastrojach po ostatniej kolejce. Faworytem spotkania wydaje się być drużyna Ryszarda Tarasiewicza, ale gospodarze powoli wychodzą na prostą i z meczu na mecz są coraz groźniejsi, dlatego spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie. Początek meczu w niedzielę o 15:30.
Wydaje się, że Zagłębie po koszmarnej rundzie jesiennej powoli zaczyna nabierać formy i oddalać się od strefy spadkowej. Gra drużyny z Dolnego Śląska wygląda coraz lepiej i z czasem z całą pewnością przychodzić będą również wyniki. Jednak obecny bilans jest nadal fatalny. 21 punktów w 23 meczach i 14. miejsce w tabeli. Od początku sezonu „Miedziowi” zdobywali punkty tylko w jedenastu spotkaniach. Pięć zwycięstw i sześć remisów złożyło się na całą zdobycz punktową. W dwóch meczach obecnej rundy ekipa Oresta Lenczyka zgromadziła cztery punkty i to wlało optymizm w serca kibiców. Szczególnie przekonująca była wygrana z Górnikiem Zabrze, aż 3:0. W meczach w Lubinie Zagłębie radzi sobie bardzo przeciętnie. 14 punktów w jedenastu meczach to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Cztery zwycięstwa, dwa remisy i pięć porażek. Tak wygląda bilans drużyny na swoim boisku. Najwięcej bramek w drużynie, sześć, ma Arkadiusz Piech.

Zawisza jest za to na całkowicie przeciwległym biegunie. Bydgoszczanie mają prawo być zadowoleni z dotychczasowego przebiegu sezonu. Zespół, skazywany przed sezonem na spadek, zajmuje siódme miejsce w tabeli i bardzo możliwe, że po sezonie zasadniczym znajdą się w grupie mistrzowskiej. Na razie dzięki ośmiu zwycięstwom i tyluż remisom mają na swoim koncie 32 punkty. Runda wiosenna zaczęła się dla „Rycerzy Pomorza” bardzo dobrze, od zwycięstwa w Krakowie z Cracovią 2:0. Tydzień temu podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zaliczyli kompletny blamaż po porażce aż 0:3 z Lechią. Na wyjazdach Zawisza spisuje się średnio. W jedenastu meczach wygrali dwa razy i pięć zremisowali, co daje średnią jednego punktu na mecz wyjazdowy. Najlepszymi strzelcami w drużynie są Bernardo Vasconcelos i Michał Masłowski, zdobywcy siedmiu bramek.
W pierwszym meczu obydwu drużyn zwyciężyli Bydgoszczanie 2:0, po bramkach Bernardo Vasconcelosa i Kamila Drygasa. W dotychczasowej historii obydwie ekipy spotkały się 17 razy. Bilans tych pojedynków jest korzystniejszy dla przyjezdnych, którzy wygrali dziewięć razy. Sześciokrotnie zwyciężało Zagłębie, a tylko dwa pojedynki zostały nierozstrzygnięte.
Orest Lenczyk będzie miał do dyspozycji większość zawodników. Nadal kontuzjowany jest Boris Godal. Urazy wyleczyli Michal Papadopulos i Johan Bertillson, ale raczej mało prawdopodobnym jest, aby któryś z nich pojawił się choćby na ławce rezerwowych. Dodatkowo zagrać nie będzie mógł również Djordje Cotra, który jest zawieszony za kartki.











