Słowacja, Szwecja i Anglia. Tak wygląda zestaw rywali Polaków na przyszłorocznych młodzieżowych mistrzostwach Europy, które odbędą się w naszym kraju. Grupa A na papierze wygląda na najbardziej wyrównaną, co jest dobrą wiadomością dla naszych najzdolniejszych zawodników, którzy jako gospodarze mogą wykorzystać atut własnych ścian.Ondrej Duda w meczu otwarcia, później Paweł Cibicki w barwach Szwecji, ten sam, który jeszcze kilka tygodni temu był wymieniany jako jeden z potencjalnych liderów ekipy Marcina Dorny. Co ciekawe, reprezentant „Trzech Koron” przed losowaniem powiedział, że obrońcy tytułu na sto procent trafią na Polaków w grupie, więc przygotowany jest na sporą porcję gwizdów od kibiców. Racjonalne podejście połączone ze zdolnością jasnowidzenia – tego jeszcze nie grali.
Obrońca tytułu, jedna z tradycyjnych potęg i mimo wszystko dość niespodziewany przeciwnik, choć odnoszący wielkie sukcesy w szkoleniu młodzieży. W taki oto sposób w najkrótszych słowach możemy określić rywali Polaków.
Ceremonia losowania, która odbyła się w Centrum Kongresowym w Krakowie, przygotowana została perfekcyjnie, wszystko dopięto na ostatni guzik. Prezentacja miast gospodarzy pokazała Polskę od najpiękniejszej możliwej strony, a pomysłem z dziećmi ubranymi w koszulki z flagami zespołów uczestniczących w Euro, które siadają przy stolikach z nazwą odpowiedniej grupy, powinniśmy się chwalić wszystkim dookoła. Świetna sprawa.

Zanim pokrótce opiszemy naszych przeciwników, warto poświęcić słowo grupie B i C. W tej pierwszej zagrają ekipy Portugalii, Serbii, Hiszpanii i sensacyjnego debiutanta – Macedonii. Pojedynek Iberyjczyków zapowiada się zdecydowanie najciekawiej, choć bałkańskie młodzieżówki od zawsze liczyły się na europejskiej arenie. Ostatnią czwórkę można nazwać „grupą śmierci”, zmierzą się w niej bowiem Niemcy, Czechy, Dania i Włochy. Ci pierwsi wygrali wszystkie mecze w eliminacjach, dopiero Polacy podczas towarzyskiego spotkania w Tychach przełamali serię kolejnych jedenastu zwycięstw naszych sąsiadów. Czechy z kolei pokazały się z dobrej strony na poprzednim czempionacie, którego byli gospodarzem. Dania zakwalifikowała się na mistrzostwa, tracąc zaledwie trzy gole, mniej niż ktokolwiek inny. Włosi – no cóż, ich starcia z Niemcami na każdym możliwym poziomie wiekowym są prawdziwym klasykiem.
Obrońca tytułu, jedna z tradycyjnych potęg i mimo wszystko dość niespodziewany przeciwnik, choć odnoszący wielkie sukcesy w szkoleniu młodzieży. W taki oto sposób w najkrótszych słowach możemy określić rywali Polaków w grupie A. Jakie są ich najmocniejsze strony?
Słowacja
Z całej puli naszych rywali na papierze najbardziej anonimowy. Podopieczni Pavla Hapala (tak, tego Hapala z Zagłębia Lubin) to kilka bardzo znajomych twarzy (Ondrej Duda, Tomas Vestenicky, Lukas Haraslin), ale też gromadka graczy, którzy powoli zaznaczają swoją obecność w europejskiej piłce. Matusa Bero obawiała się Legia w pojedynku z Trenczynem, teraz to już jeden z motorów napędowych tureckiego Trabzonsporu. David Ivan nieźle radzi sobie na zapleczu Serie A w Bari, oczekując na większą szansę w Sampdorii, z której jest wypożyczony. Albert Rusnak był gwiazdką akademii Manchesteru City, dziś pracuje na swoje nazwisko w holenderskim Groningen. Największym szacunkiem należy obdarzyć jednak…











