Po ostatnich problemach zdrowotnych Jakuba Rzeźniczaka nie ma już śladu. Legia wybiera się dzisiaj do Chorzowa, aby przy ulicy Cichej rozegrać mecz o awans do półfinału Pucharu Polski. Będzie to pierwszy sprawdzian dla nowego trenera „Wojskowych” – Stefana Białasa.
Ostatni mecz ligowy przeciwko Polonii Bytom zespół, wtedy jeszcze Jana Urbana, przegrał 0:1. We wspomnianym spotkaniu na prawej obronie zagrał zapomniany już Tomasz Jarzębowski. Mimo kiepskiej postawy stołecznego zespołu w tej rundzie, sam Rzeźniczak zbiera bardzo dobre noty. Zapewne jego powrót na mecz pucharowy to dobra informacja dla kibiców. Przed spotkaniem sam obrońca poświęcił kilka słów najbliższemu meczowi oraz nowemu trenerowi:

– Z powodu kłopotów żołądkowych nie wystąpiłem w niedzielnym meczu. Teraz już wszystko minęło, czuję się dobrze i mam nadzieję, że nowy trener zaufa mi i wystawi dzisiaj w podstawowej jedenastce. Wczoraj Stefana Białasa przedstawił nam prezes. Na razie odbyliśmy z nim tylko jedne zajęcia. Nie było czasu na dłuższe rozmowy, jednak mam nadzieję, że niedługo trener pomówi z nami.
Na temat pucharowego spotkania „Rzeźnik” powiedział:
– Ten dwumecz z Ruchem jest bardzo ważnym meczem. Z „Niebieskimi” zawsze gra się bardzo ciężko, mimo że niedawno przegrali u siebie z Zagłębiem Lubin, to mecze pucharowe są zawsze inne. Tutaj znaczenie mają dwa spotkanie, nie zaś jedno. Wierzę w nasz zespół, stać nas dzisiaj na wywiezienie z Cichej pełnej puli.
Więcej zdjęć na Bialoczerwoni.com.pl











