Nie tak dawno temu wielu znawców piłki nożnej zadziwił Fabio Capello, powołując do reprezentacji Anglii grającego w Championship Michaela Mancienne. Jednak to, co zrobił niedługo potem selekcjoner reprezentacji Nigerii, Shuaibu Amodu, to dziw nad dziwy!
SV Heimstetten to amatorski klubik piłkarski z Bawarii, grający w tak zwanej Landeslidze (6. liga niemiecka). Prowadzeni przez Chorwata Vitomira Moskovicia gracze nie należą do potentatów nawet na swoim poziomie rozgrywek. Jednak obecnie ten klub znajduje się na ustach niemal wszystkich kibiców w Niemczech.
Rezerwy SVH grają jeszcze niżej, dopiero w 10. lidze niemieckiej. Tam właśnie na co dzień występuje 24-letni bramkarz rodem z Nigerii, Evans Ngemba Obi, który… został powołany do reprezentacji swojego kraju na towarzyski mecz z Kolumbią. Co więcej, na pewno usiądzie w tym meczu na ławce rezerwowych, będąc ewentualnym zmiennikiem Austina Ejide. Z racji rangi tego meczu, nie będzie to bardzo dziwne, jeśli Obi wejdzie na boisko.
Ciekawostką jest fakt, że gdy do biura klubu przyszło powołanie dla Evansa do reprezentacji, prezydent SV Heimstetten, Ewald Matejka, uznał je za… głupi żart.










