Defensywny pomocnik Barcelony, Yaya Toure, chce opuścić kataloński klub. Taki obrót sprawy potwierdza także jego agent, Dimitri Selouk, który twierdzi, że zawodnik już zdecydował, gdzie będzie grał w nowym sezonie. Wybór padł na londyńską Chelsea.
Yaya Toure rozegrał w zakończonym sezonie ligowym tylko 22 spotkania. Spowodowane jest to bez wątpienia decyzjami Josepa Guardioli, który wolał wystawiać dwóch innych graczy na tej pozycji, czyli Seydou Keitę i Sergio Busquetsa. Doprowadziło to ostatecznie do tego, że Toure chce opuścić Barcelonę i przenieść się do innego klubu, w którym będzie więcej grał. Jak twierdzi jego agent, Dimitri Selouk, nowym klubem reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej będzie Chelsea Londyn.
– Guardiola preferuje grać z Keitą albo Busquetsem, więc lepiej dla Yaya, aby przeszedł do Chelsea. On jest zdecydowany na 90%. W Barcelonie ma dobrą płacę, ale nie zostanie jeśli ma siedzieć na ławce. Pewni zawodnicy mogą akceptować taką sytuację, ale nie on. Jeśli odejdzie, Barca będzie musiała zapłacić mu zapisaną w kontrakcie kwotę – powiedział Selouk.
Agent dodał jeszcze, że mimo zainteresowania ze strony Manchesteru City, jego zawodnik woli przenieść się na Stamford Bridge, ponieważ zespół Carlo Ancelottiego będzie grał w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów, a nie jak Manchester w Lidze Europejskiej.










