Dzisiaj Piast Gliwice podejmie na własnym stadionie Wisłę Kraków. Spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie, bowiem Wisła ma szanse wskoczyć na drugie miejsce w tabeli. Do tego potrzebne jest jednak zwycięstwo. Dodatkowego smaczku kibicom dodaje fakt, że w barwach „Białej Gwiazdy” zadebiutuje powracający do Ekstraklasy Semir Stilić, który powinien dać drużynie nową jakość. Piast nie sprowadził żadnego pewniaka w zimowej przerwie, dlatego gra podopiecznych Marcina Brosza nie powinna raczej ulec radykalnej zmianie.
Piast po doskonałym poprzednim sezonie, w którym awansował nawet to europejskich pucharów, w tym spisuje się teoretycznie poniżej oczekiwań. Jednak patrząc na skład i budżet klubu nie jest to sytuacja aż tak zła. 11 miejsce w tabeli z 27 punktami na koncie. Co najważniejsze dla „Piastunek”, ich przewaga nad strefą spadkową wynosi siedem punktów. Dotychczas gliwiczanie siedem razy wygrali, sześć zremisowali, a po ośmiu meczach schodzili z boiska bez punktów. Od trzech meczów podopieczni Marcina Brosza nie potrafią zdobyć kompletu punktów. Wszystko zaczęło się od kompromitującej klęski w Bydgoszczy, gdzie „Rycerze Pomorza” zaaplikowali im aż sześć bramek, nie tracąc żadnej. Później Piast zanotował dwa remisy, najpierw 1:1 z Koroną, a w ostatnim meczu przed zimową przerwą we Wrocławiu kibice nie zobaczyli bramek. W tym sezonie rozgrywano jedenaście spotkań na stadionie w Gliwicach, w których gospodarze zdobyli 17 punktów, dzięki czterem zwycięstwom i pięciu remisom.
Wisła natomiast poprzedni sezon miała wręcz żałosny. Dlatego obecny można uważać za sukces. Trzecie miejsce po rundzie jesiennej z 37 punktami na koncie i bilansem 10 zwycięstw, siedmiu remisów i czterech porażek (najmniej w lidze) powinno być sukcesem dla powstającej z kolan „Białej Gwiazdy”. Dla klubu z Reymonta to jednak za mało. Dlatego sprowadzono do klubu Semira Stilica, który dobrze się zna z Franciszkiem Smudą. Bośniak zna już smak tytułu mistrza Polski, który zdobył grając w Lechu Poznań, a jego nowa drużyna stawia sobie za cel zdobycie tego właśnie trofeum. Nie da się ukryć, że 27-latek powinien znów być gwiazdą naszej ligi. Jeżeli w Krakowie myślą o takim sukcesie, to zdecydowanie muszą poprawić swoją grę na wyjazdach. W dziesięciu meczach zdobyli zaledwie osiem punktów, dzięki jednemu zwycięstwu i pięciu remisom. W ostatnich trzech meczach rundy jesiennej, Wiślacy zanotowali dwie porażki. Najpierw klęska 2:5 w Białymstoku, a następnie 0:2 z Lechem. Dopiero na zakończenie udało się wygrać z Pogonią 2:1.
Przed meczem Marcin Brosz zdecydował się na skomplementowanie drużyny rywali ich trenera – Krakowski zespół prowadzi były selekcjoner i jeden z najlepszych trenerów, Franciszek Smuda, a to pokazuje rangę drużyny, z którą przyjdzie nam się zmierzyć. Miejsce naszego rywala w tabeli nie jest przypadkowe.
Trener Piasta nie ma wątpliwości co do tego kto będzie największym zagrożeniem dla jego drużyny. Kluczowym graczem Wisły powinien być Stilić – Stilica pamiętamy jeszcze z Lecha Poznań, gdzie był jednym z jaśniejszych punktów.
Franciszek Smuda przyznał natomiast, że nie ma jeszcze pewności co do linii defensywnej swojego zespołu –










