We wtorkowy wieczór reprezentacja Polski podejmie wysoko notowanych Hiszpanów. Dla mistrzów Europy mecz ten będzie ostatnim sprawdzianem przed wylotem do RPA. „La Furia Roja” są jednym z najpoważniejszych kandydatów do zdobycia trofeum.
Jedną z największych gwiazd drużyny Vicente Del Bosque jest Fernando Torres. Napastnik Liverpoolu nie brał udziału w sparingach z Arabią Saudyjską i Koreą Południową. Nie podjęto jeszcze decyzji, czy nieszablonowy snajper rozpocznie mecz z Polską od pierwszej minuty. Mimo iż były piłkarz Atletico Madryt wznowił już treningi, sztab medyczny obawia się wznowienia kontuzji.
– Jego rehabilitacja przebiega zgodnie z przewidywaniami i do nas należy decyzja, czy pozwolimy mu zagrać z Polską – rzekł Vicente Del Bosque. – Zobaczymy, co po ostatnim treningu powiedzą lekarze i sam zawodnik. Jeśli to będzie możliwe, to zagra, ale jeśli nie, to nie ma pośpiechu. Fernando ma jeszcze kilka dni, by dojść do pełnej sprawności – powiedział trener mistrzów Europy.
Obawy sztabu medycznego są uzasadnione, patrząc przez pryzmat plagi kontuzji w meczach kontrolnych. Przez urazy, w turnieju prawdopodobnie nie wystąpią tacy piłkarze jak: Michael Ballack, Rio Ferdinand, Michael Essien, Arjen Robben czy Didier Drogba.










