West Ham United, bo o tej ekipie będzie mowa, zaskoczył wielu fanatyków angielskiego świata piłki nożnej. Nikt chyba nie spodziewał się, że drużyna, która przeważnie plasowała się na miejscach w środku tabeli, walczy nieustępliwie o czołową czwórkę ligi.
West Ham na przestrzeni kilku lat
Biorąc pod uwagę statystyki West Hamu w ciągu ostatnich 10 sezonów, jestem w stanie śmiało powiedzieć, że „Młoty” albo grają w Premier League i zajmują miejsca w środku tabeli, albo nie grają w ogóle i biją się na zapleczu angielskiej ekstraklasy o powrót do elity. Drużyna bez znaczących sukcesów, która swoje ostatnie trofeum zdobyła w kampanii 1979/1980 (wówczas wygrali FA Cup), w tym sezonie może sprawić naprawdę wiele radości swoim kibicom. W kampanii 2002/2003, gdy spadli do niższej klasy rozgrywkowej, fani West Hamu czekali aż dwa kolejne sezony, by znów powrócić tam, gdzie (tak mi się wydaje) ich miejsce. Sezon 2004/2005 to awans do Premier League i gra w niej przez kolejne sześć sezonów. Zaczęło się fajnie, od dziewiątego miejsca i nadziei, a zakończyło się w roku 2011, gdy uplasowali się na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 33 punktów i można by powiedzieć, że wrócili do starych czasów. Nie trwało to jednak długo, bo „Młoty” pokazały, że nie zasługują na to i rok później zaliczyli kolejny „comeback”, dzięki któremu są w najwyższej klasie rozgrywkowej na Wyspach do dziś. Może przedstawię miejsca w poszczególnych sezonach:
- 2004/2005 – brak West Hamu w Premier League
- 2005/2006 – 9. miejsce – 55 punktów
- 2006/2007 – 15. miejsce – 41 punktów
- 2007/2008 – 10. miejsce – 49 punktów
- 2008/2009 – 9. miejsce – 51 punktów
- 2009/2010 – 17. miejsce – 35 punktów
- 2010/2011 – 20. miejsce – 33 punkty – SPADEK
- 2011/2012 – brak West Hamu w Premier League
- 2012/2013 – 10. miejsce – 46 punktów
- 2013/2014 – 13. miejsce – 40 punktów
Co mogą myśleć o tym kibice West Hamu? Z pewnością nie skaczą z euforii, bo są sezony, gdy już wszystko układa się dobrze, po czym przychodzi kryzys i jak w sezonie 2008/2009 zajęli stosunkowo wysokie miejsce, tak dwa kolejne sezony to marna postawa w defensywie – świadczą o tym stracone bramki, których odpowiednio było 66 i 70, co dawało „Młotom” wysokie miejsca w tej klasyfikacji, oraz gra ofensywna, która nie przynosiła wielu bramek, a te dwa najważniejsze elementy pociągnęły drużynę do spadku. Dla porównania: w tym sezonie West Ham strzelił ponad połowę bramek więcej niżeli w każdym z obu wymienionych sezonów na koniec. Nadchodzi już wielkimi krokami niewątpliwie najważniejszy okres w Premier League, jakim są święta. Cztery kolejki do rozegrania w ciągu zaledwie kilkunastu dni to w pewnym stopniu rozstrzygnie o pozycji poszczególnych zespołów w angielskiej ekstraklasie.











