Lech wygrał w Poznaniu z Polonią Bytom po przeciętnym widowisku 1:0. Jedyną bramkę zdobył na początku spotkania Artjoms Rudnevs. Na pomeczowej konferencji prasowej trenerzy obu zespołów podsumowali grę swoich podopiecznych.

Jan Urban nie krył zadowolenia z gry swojego zespołu:
– W pierwszych trzech meczach, w których byłem trenerem Polonii, zdobyliśmy siedem punktów, ale nie byliśmy zadowoleni z gry. Dzisiaj zagraliśmy dobry pojedynek, ale nie ma wyniku. Szkoda, że jedziemy do domu bez punktów, bo pokazaliśmy się z dobrej strony. Najwięcej problemów stwarzali nam gracze ze środka pola Lecha, zwłaszcza Stilić i Peszko, którzy często zmieniali pozycję. W przerwie zrobiliśmy korektę taktyczną i w drugiej połowie to my dominowaliśmy i Lech miał problemy z dobrą grą pod naszą bramką.
Urban, pytany przez poznańskich dziennikarzy, wypowiedział się też na temat Tomasza Mikołajczaka, który jest wypożyczony z Lecha do Polonii Bytom.
– Tomek ma duży potencjał. Piłkarze wypożyczeni często strzelają bramki przeciwko swoim byłym drużynom i gdybym wiedział, że tak się go boicie, to pewnie bym go wystawił – zakończył z uśmiechem szkoleniowiec Polonii, który podczas całej konferencji prasowej, mimo porażki swojej drużyny, tryskał dobrym humorem.
Trener Lecha, Jose Mari Bakero, nie najlepszy mecz Lecha tłumaczył ciężkimi treningami w ciągu tygodnia:
– W następnym tygodniu gramy trzy ważne mecze, dlatego ten ostatni był jedynym, w którym mogliśmy bardziej popracować nad motoryką. Odbyliśmy kilka ciężkich fizycznych treningów i było widać brak świeżości u zawodników. Dodatkowo wielu piłkarzy wróciło ze zgrupowań reprezentacji. To wszystko sprawiło, że nasza gra pewnie nie była taka, jakiej chcieliby kibice. Najważniejsze jest jednak to, że zdobywamy punkty – podsumował Hiszpan.
Relacja tekstowa z meczu Lech – Polonia Bytom











