Przed nami spotkania 1/16 finału Pucharu Polski. Bardzo ciekawie będzie w Szczecinie, gdzie Pogoń podejmie warszawską Legię. Przed meczem na łamach oficjalnych stron obu klubów wypowiadali się Maciej Stolarczyk oraz Miroslav Radović.
– Mnie problemy warszawskiej drużyny nie interesują. Mam swoje i to one są dla mnie istotne. Wierzę, że będzie to ciekawe spotkanie dla kibiców. Liczę, że wspólnie z nimi stworzymy jutro bardzo fajne widowisko – mówił Stolarczyk, który od niedawna kieruje poczynaniami „Portowców”.
Niespodziewanie, w gorszej sytuacji po początku sezonu jest Legia. Warszawianie przegrali już czwarte spotkanie i atmosfera w klubie z Łazienkowskiej staje się coraz bardziej napięta.

– Sam nie wiem, dlaczego tak jest. Jesteśmy ostatnio w trudnej sytuacji i nam nie idzie. Musimy się jak najszybciej przełamać. Nikt chyba nie spodziewał się, że przegramy aż trzy mecze z rzędu. Ta drużyna ma na pewno potencjał, na dziś jednak tego nie pokazuje. Musimy się skoncentrować i zacząć po prostu grać! Nie ma już czasu na głupie porażki, ponieważ nasi przeciwnicy wygrywają swoje mecze i powolutku się od nich oddalamy. Na szczęście zostało jeszcze trochę spotkań ligowych. Jedynym lekarstwem będzie wygrana – mówił z kolei Miroslav Radović, który pod wodzą Macieja Skorży przechodzi najtrudniejszy okres swojej około czteroletniej kariery w Warszawie. W Ekstraklasie zagrał na razie tylko 138 minut w sześciu spotkaniach.
Dla trenera „Dumy Pomorza” mecz z Legią nie będzie sprawdzianem graczy drugiego planu. Maciej Stolarczyk zapowiada walkę o zwycięstwo.
– Do każdego meczu podchodzę tak samo. W każdym spotkaniu chcę grać o zwycięstwo. Jutro desygnuję taki skład, który będzie miał za zadanie wygrać. Zagramy ofensywnie czy defensywnie? Nie mogę tego zdradzić. Wszyscy przekonają się jutro.
Z kolei Radović, który do Legii przyszedł z Partizana Belgrad w sezonie 2006/2007, zapowiada, że podopieczni Macieja Skorży pucharowego rywala nie zlekceważą
– Podchodzimy do tego bardzo poważnie. Wiemy, że ten mecz musimy po prostu wygrać, żeby się przełamać i by wszystko się zmieniło. Po paru porażkach może podupadła w nas wiara we własne umiejętności. Musimy wygrać jutro z Pogonią. Wiemy, że łatwo nie będzie. Portowcy mają dobrą i doświadczoną drużynę, grają również przy własnej publiczności. Wygrywając ten mecz pokażemy, że nasza drużyna ma potencjał.











