Śląsk wygrał we Wrocławiu z Piastem Gliwice 2:1 w ramach 13. kolejki Ekstraklasy. Obie bramki dla wrocławian zdobył Vuk Sotirović w 36. i 39. minucie, a honorowym trafieniem dla gliwiczan popisał się w 71. minucie Łukasz Krzycki. Prezentujemy wypowiedzi piłkarzy po tym spotkaniu.
Antoni Łukasiewicz (Śląsk)
– Strata bramki spowodowała, że końcówkę mieliśmy trochę nerwową. Gol był moim zdaniem trochę przypadkowy. Poza tym uważam, że w przekroju całego meczu na pewno zasłużyliśmy na zwycięstwo. Z każdym przeciwnikiem gra się ciężko, więc nie ma co narzekać, że wygraliśmy tylko 2:1. Liczą się tylko trzy punkty. Łapiemy oddech, mamy na koncie 16 punktów i spokojnie przez dwa tygodnie będziemy mogli popracować, żeby było jeszcze lepiej. Ostatnie nasze mecze potwierdzają, że nasza forma idzie w górę.
Łukasz Madej (Śląsk)
– Każde zwycięstwo cieszy, tym bardziej wygrana na swoim boisku. Zdobyliśmy trzy punkty, przed nami mecze, które możemy wygrać, więc runda może się skończyć ciekawie. Jestem świadomy swoich walorów, ale to od trenera zależy, czy będę grał. Trener odpowiada za zespół, ja trenuję i walczę o miejsce w pierwszej jedenastce. Na pewno nie byłem najlepiej przygotowany na początku sezonu, bo nie byłem na żadnym obozie przygotowawczym, teraz już czuję się świetnie. Brakuje mi nieco, gry, na pewno chciałbym występować częściej.
Maciej Michniewicz (Piast)
– Co z tego, że przez pierwsze 30 minut mieliśmy optyczną przewagę. Popełniliśmy katastrofalne błędy przy dwóch straconych bramkach. Przez pięć minut straciliśmy dwa gole i to ustawiło ten mecz. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że jest szansa nadrobić stratę. Śląsk tak naprawdę niczym nas dziś nie zaskoczył. W drugiej połowie było stać nas na to, aby wywieźć stąd punkty. Nie udało się, szkoda. Wszystko przez te błędy w pierwszej połowie. Brakowało także ostatniego podania w ofensywie. Przeważaliśmy tylko na początku, później brakowało dokładnego podania z przodu. Szkoda, że boisko musiał opuścić Paweł Gamla, jest to bardzo ważny zawodnik w naszych szeregach, ale trudno musieliśmy sobie radzić w takim składzie w jakim byliśmy. Trzy mecze, zero punktów, teraz musimy dobrze przygotować się na kolejne spotkania, gramy w Wodzisławiu i chcemy walczyć o trzy punkty.
Daniel Chylaszek (Piast)
– W szatni trener zmobilizował nas i powiedział, że to dopiero połowa meczu, jeszcze w drugiej połowie może się wiele wydarzyć. W drugiej mieliśmy wybiec, nie podpalać się, a umiejętnie atakować i doprowadzić do remisu. Zdobyliśmy w końcu kontaktową bramkę, ale nie udało się wywalczyć remisu. Na szczęście minęła już epidemia grypy w naszej drużynie. Mamy jej już trochę dosyć, dobrze, że to już za nami.
Jakub Biskup (Piast)
– Na pewno szkoda nam tych trzech straconych punktów, bo do 30. minuty graliśmy naprawdę dobrze. Te dwa gole do przerwy spowodowały, że Śląsk grał dużo pewniej i spokojniej. W drugiej połowie staraliśmy się odrobić straty, ale niestety nie wyszło. Musimy wyciągnąć wnioski z tych straconych goli. Musimy zacząć zdobywać punkty, bo pomiędzy środkiem tabeli a ostatnimi zespołami nie ma dużej różnicy punktowej.










