Kolejny szlagier za nami. W swoim pierwszym meczu Hiszpanie zremisowali z Włochami 1:1. Taki rezultat oznacza, że rywalizacja o wyjście z grupy C będzie zawzięta. Poniżej prezentujemy wypowiedzi po wczorajszym meczu.
– To była bardzo intensywna gra, w której od samego początku staraliśmy się wywierać pressing na hiszpańskich zawodnikach. Próbowaliśmy unikać sytuacji jeden na jednego i budować swoje akcje od tyłu w momencie, gdy przejmowaliśmy futbolówkę. Jeszcze wczoraj nie wiedziałem, jak to będzie wyglądać, ale jestem uśmiechnięty, ponieważ jest to fantastyczny sport, do którego czasem trzeba podejść z mniejszym napięciem.Wprowadziłem na boisko Antonio Di Natale w miejsce Mario Balotellego nie dlatego, że Mario zmarnował okazję do zdobycia bramki, ale dlatego, że czułem, iż potrzebuję więcej głębi w naszych atakach. To, co mnie rozczarowało tego wieczora, to fakt, że pozwoliliśmy rywalom tak szybko wyrównać stan meczu. Graliśmy przeciwko aktualnym mistrzom świata, ale powinniśmy być dla nich trudniejszym rywalem po strzeleniu bramki. Musimy poprawić kilka rzeczy. Byliśmy bardzo zaskoczeni wyjściową jedenastką Hiszpanów, ale umówiliśmy się, że trzeba skupić się na własnej grze. Będziemy analizować ten mecz i pracować nad niektórymi aspektami. Mamy mnóstwo energii i musimy być gotowi na kolejne spotkanie – powiedział trener reprezentacji Włoch, Cesare Prandelli.
– Oczywiście, chcieliśmy tu wygrać, ale nie odczuwam frustracji związanej z wynikiem, który padł. Skończyliśmy grę, w której nie brakowało nam zapału, determinacji i szans na przechylenie szali na własną stronę. Wiemy, jak trudne i wyrównane było to spotkanie. Byliśmy stale w posiadaniu piłki przeciwko drużynie, która starała się na nas naciskać i rozpoczęła zawody gotowa do przeciwstawienia się nam. Włosi mieli swoje dobre okazje do strzelenia bramek, ale prawda jest taka, że to my dominowaliśmy. Osiągnęliśmy punkt, pokazując dobrą dyspozycję. Od samego początku staraliśmy się wykorzystywać będącego w dobrej formie Cesca Fabregasa, później na boisku pojawił się Fernando Torres i miał swoje szanse na zdobycie bramki, ale ich nie wykorzystał. Mimo to jestem szczęśliwy z remisu – zakończył Vicente del Bosque.









